tydzien troche po macoszemu jak wspomnialam wczesniej, trening byl tylko 1 z dodanymi powtorzeniami w 2 serii, miska trzymana zaskakujaco dobrze, chociaz wpadlo troche maki (myslalam ze zamowilam w knajpie bezpiecznie - gotowana cielecina z parmezanem i czymstam, okazalo sie ze mieso bylo obtoczone w mace), innym razem zamowilam mieso w sosie na winie ale sos byl podejrzanie slodki wiec mysle ze dodany byl cukier (zjadlam bardzo malo sosu), wczoraj robilam obiad kilku osobom i zjadlam do steku troche ziemniakow slodkich mimo ze bez treningu
oby do poniedzialku, wtedy znow wszystko na 100% :)
tak w skrocie to naprawde sie staram i nie odpuszczam, ale jakies sladowe ilosci maki i cukru byly mimo ze niezamierzone
pomiary po tygodniu
Obwód w biuście(1) : 113.5 (
-0.5)
Obwód pod biustem : 89.5 (
-0.5)
Obwód nad pępkiem (talia) : 88.5 (
-0.5)
Obwód na wysokości pępka : 104 (
bez zmian)
Obwód bioder (3): 110 (
bez zmian)
Obwod pod pepkiem: 113 (
bez zmian)
Obwód uda w najszerszym miejscu: 65.5 (
-0.5)
Obwód łydki : 41.5 (
+ 0.5)
pozniej wrzuce zdjecia, bo na tych z pierwszej strony nic nie widac, wiec te beda lepsze zebym miala pozniej jakis punkt odniesienia i mogla obserwowac co sie dzieje, no i wy tez :P
pozdrawiam wszystkich i nie spisujcie mnie na straty! wracam we wtorek z regularnymi rozpiskami z treningu i miski, i mocnym postanowieniem robienia aerobow w dni nietreningowe :D