Witam mam 16 lat styczność z ciężarami mam już sporą, bardzo lubię ćwiczyć na siłowni szczegulnie siady i ćwiczenia złożone, ale niestety nie mogę tego robić mam stwierdzoną dyskopatie lędźwiową, więc mogę ćwiczyć nie obciążając kręgosłupa czyli odpada wiosło, mc, sq.
Moje pytanie brzmi : Czy da się trenować bez tych wielostawów ?
Dać da się napewno :) tylko czy przyniesie to efekt.
Nie wiem nawet jaki plan ułożyć żeby to sensownie wyglądało. Czy samym drążkiem da się pobudzić najszersze, bo nie mam wyciągu. Nogi jeszcze by się dało syzyfki, prostowanie na maszynie, partie które mógłbym bezpiecznie mocno przećwiczyć to klatka, biceps, triceps,
Nie chcę zaprzestać siłowni, bo trochę już poświęciłem czasu, pozatym sprawia mi to frajde.
Myślałem o planie z priorytetem na klatkę 3 razy w tygodniu.
Moje pytanie brzmi : Czy da się trenować bez tych wielostawów ?
Dać da się napewno :) tylko czy przyniesie to efekt.
Nie wiem nawet jaki plan ułożyć żeby to sensownie wyglądało. Czy samym drążkiem da się pobudzić najszersze, bo nie mam wyciągu. Nogi jeszcze by się dało syzyfki, prostowanie na maszynie, partie które mógłbym bezpiecznie mocno przećwiczyć to klatka, biceps, triceps,
Nie chcę zaprzestać siłowni, bo trochę już poświęciłem czasu, pozatym sprawia mi to frajde.
Myślałem o planie z priorytetem na klatkę 3 razy w tygodniu.
Krzysztof Piekarz