Zgadzam się, że taką formę da się osiągnąć na sucho. problem jest w czym innym. Po pierwsze: wiedza. Ilu z was na początku wiedziało, co to są superserie, serie łączone, te wszystkie dropsety itd? Sami z siebie układaliście treningi na poziomie zaawansowanym? Bo chyba nie nauczył was tego nauczyciel wuefu czy trener na siłce;) Typ musiał być nieźle prowadzony od początku. Po drugie: kasa. Ile on dziennie zjada, odżywek, szejków, mięcha, ile jajek idzie do wywalenia bo on przecież nie je żółtek. na warunki polskie, na samą dietę i suple poszłaby cała płaca minimalna:( Ilu z nas, tak naprawdę, na początku drogi z siłownią jest w stanie tyle wydać, tyle dać z siebie itd? jakoś szczerze wątpię, by początkujący bez doświadczenia robił comba ćwiczeniowe czy mds-y:(
,,Ludzie chwytają za miecz, by ukoić rany na duszy, których doznali w przeszłości. I by umrzeć z uśmiechem na ustach".


