"no bo co z tego,ze moze i nie sa na najwyzszym z mozliwych poziomow,moze i ma slabsza technicznie stojke od Machidy,moze ma slabszy parter od pana X ,ale i w jednej i drugiej plaszczyznie walki jest poki co walcem,ktory niszczy kolejne przeszkody stojace mu na drodze i to bez wiekszych problemow"
chyba chodzi Ci o ten fragment,a podalem go jako przyklad,bo ktos tam wczesniej pisal,ze Machida ma lepsza stojke,wiec to byla taka forma cytatu,nazwijmy to,a teraz ciagle powraca ten Lyoto ;) stad slowo MOZE.
nadal nie kupuje tego zwiazku przyczynowo-skutkowego:koles pokonuje Cie w stojce=ma lepsza stojke.... jesli pokonalby mnie kilka razy,to faktycznie,ale rownie dobrze nastepnym razem on moze dostac oklep (3 dni pozniej na zalozmy,ze innym treningu),co oznaczaloby,ze to jednak ja mam lepsza...bledne kolo. gdyby wnioski byly tak oczywiste to w zasadzie nie mialoby sensu robienie walk rewanzowych.
chyba chodzi Ci o ten fragment,a podalem go jako przyklad,bo ktos tam wczesniej pisal,ze Machida ma lepsza stojke,wiec to byla taka forma cytatu,nazwijmy to,a teraz ciagle powraca ten Lyoto ;) stad slowo MOZE.
nadal nie kupuje tego zwiazku przyczynowo-skutkowego:koles pokonuje Cie w stojce=ma lepsza stojke.... jesli pokonalby mnie kilka razy,to faktycznie,ale rownie dobrze nastepnym razem on moze dostac oklep (3 dni pozniej na zalozmy,ze innym treningu),co oznaczaloby,ze to jednak ja mam lepsza...bledne kolo. gdyby wnioski byly tak oczywiste to w zasadzie nie mialoby sensu robienie walk rewanzowych.
) i on pewnie to samo,ale to nie powód żeby temat znikał