Jedziemy dalej. Dziś był dobry dzień. Siłownie narazie odpuszczam, ale nie opuszczam się w aerobach na prawdziwym rowerku:). Także dwa razy dziennie po 1 h jeżdzę. Przynajmniej dziś był już raz, a o 19 będzie 2gi raz.
Nie mam za bardzo apetytu, może jest to spowodowane stresem, staram się wmuszac w siebie. Niemniej wygląda to następująco:
Śniadanie:
płatki owsiane, truskawki i jagody zrobione z jogurtem na koktajl, mleko (wiem wiem:P...ale bardzo lubie, więc raz w tygodniu sobie pozwalam)
Dorzuciłam od dziś suplementy w postaci Omega 3 i tranu. Poza tym, animalpak. Dużo, dużo wody do tego
Ps. dziś na wadze z rana ważyłąm 63 kg. Co jest dla mnie szokiem i to totalnym, zważywszy, ze startowałam w sumie ( odjąć wodę, któa zatrzymała się w moim organizmie) od jakiś 65-66 kg. Jestem przed okresem, więc licze się z tym, że mam troche więcej wody w sobie niż normalnie mieć powinnam. Także zmotywowałam się bardzo. Z resztą, czuje po spdniach już całkiem niezły efekt. Niedługo podam swoje wymiary w cm. Pozdrawiam
II śniadanie:
chleb razowy, szynka, warzywa (dużo warzyw, różnych)
Obiad:
Marchewka z groszkiem, ryba po grecku, ryż brązowy
Kolacja:
Nie chce mi się jeść, ale mam w planach twarożek z warzywkami
Zmieniony przez - ckdfans w dniu 2012-05-24 17:30:07