piszę ze szkoły...
Dziadkowie potrafią być okrutni... oczywiście że dalej ćwiczę :D
Saida niewiem dlaczego nie widać zdjęć.
We wszystkich treningach jest coraz lepiej, 4 przysiady na jednej nodze robię w serii i podciągam się 4 razy podchwytem i raz nachwytem. MMA też coraz lepiej wychodzi, nawet trójkąta się nauczyłam zakładać w sparingach. GPP robię w soboty bo w piątki z dziadkami na zakupy jeździmy wieczorem. Do tego babcia wciągnęła mnie w nordic walking i kilka razy w tyogniu chodzimy 60-90min po lesie. Jak za szybko wstanę w weekend to trochę biegam zanim dziadkowie wstaną. Diety nie mogę bliczać ale takie ogólne zarysy trzymam to znaczy
dużo mięsa, warzyw
węglowodany na drugie i trzecie śniadanie i okołotreningowe posiłki + owoce, zwłaszcza arbuz i jabłka
żeby nie zabrakło tłuszczy codziennie garść migdałów
rzuciłam całkowicie bułki pszenne, nawet zaczęłam piec swoje żytnie
wychodzą paskudne, albo się palą
piję około 2-3 litrów dziennie wody źródlanej
chcę sie przerzucić na mineralną
biorę
BCAA, omega 3, wapno, magnez i kompleks witamin B6
śpię 7-10godzin + 30-90min o obiedzie bo mnie muli
Ogólnie wydaje mi się że jest dobrze, chociaż babcia nadal uważa że mam schudnąć, ale i tak namawia żebym zjadła ciasto itp
oczywiście odmawiam
jedynym błędem który świadomie popełniam to wypijam mleko z miodem i czosnkiem na noc...
lord raV lepiej nie przyjeżdżać do Wejherowa, to zadupie i same menele i dresiarze chodzą, zaczepiają ludzi.
Zmieniony przez - 123456987 w dniu 2012-05-11 09:16:02
Zmieniony przez - 123456987 w dniu 2012-05-11 09:17:22