Hej
Na saunę staram się chodzić przynajmniej 2 x na miesiąc - czasem 4 od czasu gdy otworzyli mi basen pod nosem.Sauna to moje ulubione miejsce gdzie wchodze zaraz po wyjściu z szatni.Zaczynam seansik od 8 min potem standard - nie lodowaty a chłodny prysznic i odpoczynek min.10min na leżaczku.Lodowatej wody się boję bo kiedyś nabawiłam się zapalenia pęcherza - w zasadzie nie wiem czy akurat od tego no ale było nieprzyjemnie
oczywiście uzupełniam wodę, leje w siebie ile się da - również nie lodowatą - tylko 3/4 zimnej reszta ciepłej - bo nawaliło mi garło i miałam mega chrype.
Kiedyś przed wyjściem na basen wypiłam "fisio dur" taki roztwór moczopędny na oczyszczanie z toksyn i zrobiłam sobie zapas 1,5l do sauny.W zasadzie pociłam się bardziej - tak mi się zdaje
Kiedyś baaardzo skąpo się pociłam.Serio prawie wcale - wychodziłam sucha i poparzona.gdzieś od 10 x leje się dopiero ze mnie.
Dzisiaj też byłam gdzieś 40 min po 4x.za 3x tak mnie głowa rozbolała ze hoho!!!masakra.Gdy wychodziłam z basenu ledwo na oczy widziałam tak mnie łupało.Czułam się ok gdyby nie ta głowa.I wiecie co - zawsze po saunie mnie głowa boli - ZAWSZE i nie wiem dlaczego - nie piszcie mi że jak boli to nie chodzić - pochlastam się wtedy.A dziś to takie SPA sobie strzeliłam normalnie
jak nigdy - maseczki, balsamy itd.a gdy w lustro spojrzałam to się zakochałam 
Napiszcie jesli wiecie o co moze chodzić z tym bólem - powoli uzalezniam się od przeciwbolowek
Na saunę staram się chodzić przynajmniej 2 x na miesiąc - czasem 4 od czasu gdy otworzyli mi basen pod nosem.Sauna to moje ulubione miejsce gdzie wchodze zaraz po wyjściu z szatni.Zaczynam seansik od 8 min potem standard - nie lodowaty a chłodny prysznic i odpoczynek min.10min na leżaczku.Lodowatej wody się boję bo kiedyś nabawiłam się zapalenia pęcherza - w zasadzie nie wiem czy akurat od tego no ale było nieprzyjemnie
oczywiście uzupełniam wodę, leje w siebie ile się da - również nie lodowatą - tylko 3/4 zimnej reszta ciepłej - bo nawaliło mi garło i miałam mega chrype.
Kiedyś przed wyjściem na basen wypiłam "fisio dur" taki roztwór moczopędny na oczyszczanie z toksyn i zrobiłam sobie zapas 1,5l do sauny.W zasadzie pociłam się bardziej - tak mi się zdaje
Kiedyś baaardzo skąpo się pociłam.Serio prawie wcale - wychodziłam sucha i poparzona.gdzieś od 10 x leje się dopiero ze mnie.
Dzisiaj też byłam gdzieś 40 min po 4x.za 3x tak mnie głowa rozbolała ze hoho!!!masakra.Gdy wychodziłam z basenu ledwo na oczy widziałam tak mnie łupało.Czułam się ok gdyby nie ta głowa.I wiecie co - zawsze po saunie mnie głowa boli - ZAWSZE i nie wiem dlaczego - nie piszcie mi że jak boli to nie chodzić - pochlastam się wtedy.A dziś to takie SPA sobie strzeliłam normalnie

jak nigdy - maseczki, balsamy itd.a gdy w lustro spojrzałam to się zakochałam 
Napiszcie jesli wiecie o co moze chodzić z tym bólem - powoli uzalezniam się od przeciwbolowek

1