Szacuny
138
Napisanych postów
4979
Wiek
35 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
35920
Ale nawet ze względów higienicznych ten pomysł nie jest najlepszy. Po treningu trzeba się wykąpać. No chyba że nie ma warunków (chociaż mój zdesperowany znajomy umył się nawet w umywalce ). Potem znowu ubierać się w spocone ciuchy? Jak to rozwiązałeś w zimę i mrozy? Łatwiej o kontuzje podczas takiego biegu niż na treningu.
Szacuny
111
Napisanych postów
16087
Wiek
39 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
79876
mienczaki Dobrze gość pisze, jak torba nie jest zayebana tonami ochraniaczy to można jak najbardziej biec do domu. 30 minut później się umyć to chyba nie tragedia ^^
Szacuny
0
Napisanych postów
54
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
182
Specjalnie zaznaczyłem, że w plecaku mam koszulki. W jednej biegnę na trening, w drugiej ćwiczę na treningu, w trzeciej biegnę do domu. A prysznic to w domu. :)
Szacuny
138
Napisanych postów
4979
Wiek
35 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
35920
Dokładnie jak OloKK powiedział, jeśli biegniesz 30 minut na trening, w dwie strony to jest godzinka. To na treningu nie masz już praktycznie sił żeby przeprowadzić ten trening dobrze. Przynajmniej nie jesteś tak świeży na treningu jak ludzie którzy dojechali tam chociażby rowerem! Nie mówiąc o tym że jeszcze po treningu wracasz również truchtem
Szacuny
138
Napisanych postów
4979
Wiek
35 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
35920
To też nie chodzi o to żeby trening był katorżniczy, np. w przypadku treningu mocy - dynamiki gdzie tak naprawdę nie może dochodzić do pełnego zmęczenia. No ale już żeby np. po treningu siły czy wytrzymałości móc jeszcze wracać truchtem do chaty 30min? Insane..
Szacuny
0
Napisanych postów
54
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
182
Wszystko zależy od tego co się ćwiczy. U mnie główny nacisk to technika, więc siódmych potów tam nie wylewam. Ale oczywiście zdarzają się treningi, że i gacie są mokre. Jednak jakoś nie przeszkadza mi to w biegu. Oczywiście nikt tu nie mówi o sprincie, a przynajmniej ja o tego rodzaju biegu nie wspominałem.