Dzisiaj na treningu chyba się zepsułem i to dość mocno. Przy wysokim kopnięciu (gość 20 cm wyższy) poślizgnąłem się i nogą, którą miałem w górze zahaczyłem na ramieniu przeciwnika, co spowodowało silne naciągnięcie nogi, na której stałem. Poczułem chrupnięcie i silny ból (tył uda, aż do pachwiny). Po upadku miałem problem ze stanięciem na nodze. Teraz, 3 godziny po treningu nadal czuję silny ból w tylnej części uda, głównie przy próbie wyprostowania nogi, lub podniesieniu jej wyprostowanej. Nie ma krwiaka. Naciskając na mięsień dwugłowy czuję ból i wyczuwam jakby lekką jego opuchliznę.
Teraz pytanie do bardziej doświadczonych - co to takiego może być? O konieczności udania się do lekarza wiem, ale chciałbym już dzisiaj mieć jakąś wiedzę cóż to takiego.
Teraz pytanie do bardziej doświadczonych - co to takiego może być? O konieczności udania się do lekarza wiem, ale chciałbym już dzisiaj mieć jakąś wiedzę cóż to takiego.
Krzysztof Piekarz