Przez cały poranek nie spoglądałem na spoilery, żeb obejrzeć powtórke o 14:15
I wszystko fajnie gdyby nie ten chvjowy pasek na dole w Orange Sport, z którego najpierw automatycznie przeczytałem wynik Belforta, a potem Aldo
Ale do rzeczy-
Barboza- wszystko zostało napisane. Niewiarygodny nokaut, i na pewno jeden z lepszych w 2012
Silva- dyskwalifikacja to przesada, nc również. Imo gładkie zwycięstwo
Dziku "Nie dawaj mu swojej nogi" Palhares - miazga
Belfort- super sobie poradził, Antek był 2 razy większy, co prawda zasapał się strasznie, ale sam jest sobie winien.
Aldo- no po prostu genialne zakończenie genialnej gali. Brazylijczycy dostali orgazmu, bez wyjątku. Mi tam taka "piłkarska atmosfera" odpowiada.