To mój pierwszy i mam nadzieję, jeden z wielu postów na tym forum!
Niedawno ze względów finansowych, zaprzestałam intensywnej gry w tenisa. Zapowiada się, że szansę na porządne treningi będę miała dopiero za kilka lat. Na dzień dzisiejszy tenis musi stać się dla mnie sportem czysto rekreacyjnym.
Niestety, kierunek w życiu, jaki sobie narzuciłam, powoduje, że masę czasu spędzam za biurkiem, masę czasu pożera wertowanie książek. A jestem osobą, która potrzebuje sporej dawki aktywności. Jeśli nie gram w tenisa, nie biegam, nie mam czasu na regularne ćwiczenia - w efekcie mniej energii wyzwalam w całej reszcie moich zajęć.
Szukając dobrego zamiennika dla tenisa, pomyślałam o boksie. Kompletnie nie rozeznaję się w tej sprawie, i proszę o porady.
Od strony praktycznej wygląda to mniej więcej tak - 20 letnia, niepozornej postury kobieta, miewająca stany depresyjne nad ilością nauki, którą sobie narzuciła, potrzebuje jeszcze jakiegoś sportu poza miłością czy imprezami
Chciałabym zamontować w swoim pokoju (innych pomieszczeń na ten cel brak) worek i móc boksować. W jaki boxing set powinnam się wyposażyć? Czy na inwestycję w sprzęt (worek+rękawice) wystarczy na początek 200 zł?
Dodam, że będzie to miało dla mnie głównie znaczenie odprężenia psychologicznego, swoistego rozładowania negatywnego brain traffic.
Będę wdzięczna za wszelkie konkretne wskazówki, jak zacząć i jaki gatunek/styl/ boksu wybrać. Co w moim przypadku lepsze - tradycyjny czy kick?
Proszę też o wskazówki dot. sprzętu - co kupić, za ile, dlaczego takie.
Pozdrawiam ;)
Zmieniony przez - Dagny w dniu 2011-11-14 20:16:21
Zmieniony przez - Dagny w dniu 2011-11-14 20:17:47
memento vivere
get rich or die tryin'
Krzysztof Piekarz
Tym bardziej, że czas na bieganie też poważnie się dla mnie kurczy - teraz biegam tylko w weekendy i środy, bo to jedyne dni w tyg. kiedy wracam przed 18. Można by jeszcze pobiegać, ale jako kobieta po 18 nie odważę się biegać w parku w mojej okolicy. Zimą mogę sobie zapewnić tylko trochę stretchingu i ćwiczeń w domu, raz w tyg. mam czas wyjechać na halę, na gimnastykę artystyczną, raz w tyg. łyżwy. To wszystko - i niestety za mało dla mnie.