Przez kilkanaście miesięcy byłam pewna, że nie potrzebuję pomocy, a wszelkie rady i uwagi lekarzy/trenerów traktowałam z pobłażaniem. Aż do dzisiaj...
A więc mam 1.58cm wzrostu, nie jem mięsa, produkty odzwierzęce bardzo rzadko, ale lubię czekoladę.
Zaczęłam odchudzanie z wagą 68kg w lipcu 2010, sposobem imho zdrowym: normalne odżywianie tylko bez słodyczy, 30 min. biegania 5 razy w tygodniu.
Leciało początkowo 3.5-4kg miesięcznie, po pewnym czasie coraz mniej.
Od lutego ważę 53kg i ZA NIC nie mogę schudnąć! Biegałam nawet 1h dziennie i wcinałam, tfu, białko; potem miałam stres i przerwę (nie przytyłam), następnie pojawiły się kompulsy, które trwają od czerwca do teraz.
Ostatnie dwa tygodnie uczciwego i sumiennego treningu przypłaciłam, uwaga, utratą 200g. Super.
Prawdopodobnie mam bardzo obniżony metabolizm, ale co z tym zrobić? Wiem, że szczupłe osoby chudną wolniej, ale jakieś minimalnie 2kg miesięcznie by się chyba dało... Nadmieniam, że schudnąć planuję 6-9kg. Jakieś propozycje?
A więc mam 1.58cm wzrostu, nie jem mięsa, produkty odzwierzęce bardzo rzadko, ale lubię czekoladę.
Zaczęłam odchudzanie z wagą 68kg w lipcu 2010, sposobem imho zdrowym: normalne odżywianie tylko bez słodyczy, 30 min. biegania 5 razy w tygodniu.
Leciało początkowo 3.5-4kg miesięcznie, po pewnym czasie coraz mniej.
Od lutego ważę 53kg i ZA NIC nie mogę schudnąć! Biegałam nawet 1h dziennie i wcinałam, tfu, białko; potem miałam stres i przerwę (nie przytyłam), następnie pojawiły się kompulsy, które trwają od czerwca do teraz.
Ostatnie dwa tygodnie uczciwego i sumiennego treningu przypłaciłam, uwaga, utratą 200g. Super.
Prawdopodobnie mam bardzo obniżony metabolizm, ale co z tym zrobić? Wiem, że szczupłe osoby chudną wolniej, ale jakieś minimalnie 2kg miesięcznie by się chyba dało... Nadmieniam, że schudnąć planuję 6-9kg. Jakieś propozycje?
Krzysztof Piekarz
(podwieszone w naszym dziale)