cywil222 - nie zrozumiałeś mojego przekazu i sam sobie zaprzeczasz. :) Przywołanie walki Gołoty wykonałem właśnie po to, żeby pokazać, że jeśli brakuje dynamiki, umiejętności itp. to sama masą niewiele się zdziała. Gołota był przekonany, że jest inaczej, lekceważył Adamka, opuszczał gardę itp. i dostał w*******. To, że 10 lat wcześniej może wygrałby walkę wynikało właśnie z faktu, że posiadał on wtedy oprócz masy również umiejętności, które pozwoliłyby mu nawiązać równorzędną walkę z Adamkiem, a być może ją wygrać.
Co do zmiękczania przeciwnika na ulicy to chyba lekkie teoretyzowanie. Walka na ulicy jest szybka, nieprzewidywalna, bezkompromisowa, liczą się umiejętności, eksplozywność, siła a szczególnie charakter i szczęście, że akurat przeciwnik nie będzie lepiej przygotowany lub nie będzie ich 7-miu.
Nie można porównywać walki na ringu i na ulicy - to jakiś absurd, ale faktem jest, że pewne elementy wydają się być tożsame. Jeśli ktoś jest duży, silny i posiada umiejętności walki to czy na ringu czy na ulicy zawsze będzie bardzo groźnym przeciwnikiem.
Co do zmiękczania przeciwnika na ulicy to chyba lekkie teoretyzowanie. Walka na ulicy jest szybka, nieprzewidywalna, bezkompromisowa, liczą się umiejętności, eksplozywność, siła a szczególnie charakter i szczęście, że akurat przeciwnik nie będzie lepiej przygotowany lub nie będzie ich 7-miu.
Nie można porównywać walki na ringu i na ulicy - to jakiś absurd, ale faktem jest, że pewne elementy wydają się być tożsame. Jeśli ktoś jest duży, silny i posiada umiejętności walki to czy na ringu czy na ulicy zawsze będzie bardzo groźnym przeciwnikiem.