No to jedziemy z tym wszystkim :)
Witam,
Zdecydowałem się na prowadzenie tego dziennika, żeby jakoś uwiecznić swoje postępy. Myślę również, że dzięki niemu będę wstanie łatwiej wychwycić błędy które popełniam.
No to może kilka słów o sobie. Mam 21 lat, na siłowni zaczynałem ćwiczyć około 15 roku życia i moja przygoda trwała około 2,5 roku. Później ze względów zdrowotnych musiałem przerwać. Obecnie nie ma żadnych przeciwskazań w tym żeby ćwiczyć ponownie.
Jednak nie to skłoniło mnie do ponownych ćwiczeń. Od ponad roku pracuję jako przedstawiciel handlowy. Ciągła praca za kierownicą lub przed komputerem. A w weekendy szkoła od rana do wieczora. No i brzuszek niemiłośniernie się rozrósł. Heh znajomi twierdzą, że z miesiąca na miesiąc coraz bardziej się zaokrąglam.
DIETA:
Jeśli chodzi o dietę. To powiem tak, z biegiem czasu chcę dojść do bardzo dokładnie przemyślanego planu żywieniowego. Jednak wiem, że w chwili obecnej jest to nie niemożliwe. Dotąd cały czas w pracy i w szkole jadłem fast-foody a wieczorem po powrocie do domu opychałem się i szedłem spać.
Jak na razie od tygodnia zacząłem stosować się do 10 wskazówek żywieniowych i tak jak napisałem wyżej gdy już przestawię się na ten diametralnie inny sposób odżywiania zacznę wprowadzać coraz dokładniejszą dietę.
Będzie to chyba o wiele łatwiejsze i nie zniechęci mnie to, jak mogłoby być w przypadku momentalnego przeskoczenia na dość sprecyzowany jadłospis. Jeśli się mylę to od razu proszę o wyprowadzenie mnie z błędu.
TRENING:
Chciałbym zacząć od starego poczciwego ACT przynajmniej tak robiło się kiedyś z tego co pamiętam Jedynym problemem może być to, że będę ćwiczył na siłowni publicznej tak więc mogą wystąpić problemy z pozajmowanymi stanowiskami. Ale tak sobie myślę, że jeśli nie pójdzie zbytnio tak ćwiczyć to na jakiegoś lekkiego splita się przerzucę i nie powinno być źle. Na siłowni będę 3 razy w tygodni około godziny 7 rano. Niestety tak wcześnie bo będę miał po drodze do pracy.
1. Unoszenie kolan w zwisie na drążku
2. Przysiady za sztanga na barkach
3. Wyciskanie sztangi płasko
4. Unoszenie sztangielek bokiem
5. Unoszenie sztangielek bokiem w opadzie tułowia
6. Ściąganie drążka wyciągu górnego do klatki
7. Klasyczny martwy ciąg
8. Uginanie ramion ze sztanga
9. Francuskie wyciskanie sztanga w leżeniu
10. Uginanie nadgarstków ze sztanga trzymana podchwytem za plecami
11. Wspięcia na palce w siadzie
Po treningu około 20-30 minut biegu. I tak w poniedziałek, środę i piątek. Natomiast we wtorek i czwartek ok. 7 rano mam zamiar biegać jakieś 40-60 minut(nie wiem na ile forma pozwoli). W sobotę i niedzielę wolne ze względu na szkołę. Chyba, że nie będę miał zajęć albo wrócę wcześniej do domu to jakiś basenik się złapie, swoją droga to uwielbiam pływać :P
WIEK 21 lat
WZROST 171 cm
WAGA 87 kg
Resztę uzupełnię i zdjęcia wstawię w niedziele wieczorem albo w poniedziałek rano bo teraz w szkole jestem i nie bardzo mam możliwość pomierzenia się dokładnego i zrobienia zdjęć a u znajomych u których nocuje tez trochę nie bardzo. A wstawiam temat już teraz bo trochę nudzi mi się na wykładach a wiem, że w tygodniu nie miałbym czasu na napisanie tego wszystkiego.
Tak więc kończę tą swoją dosyć długą i chaotyczną wypowiedź. A od poniedziałku ruszamy tak na poważnie z tym wszystkim.
Pozdro.
Witam,
Zdecydowałem się na prowadzenie tego dziennika, żeby jakoś uwiecznić swoje postępy. Myślę również, że dzięki niemu będę wstanie łatwiej wychwycić błędy które popełniam.
No to może kilka słów o sobie. Mam 21 lat, na siłowni zaczynałem ćwiczyć około 15 roku życia i moja przygoda trwała około 2,5 roku. Później ze względów zdrowotnych musiałem przerwać. Obecnie nie ma żadnych przeciwskazań w tym żeby ćwiczyć ponownie.
Jednak nie to skłoniło mnie do ponownych ćwiczeń. Od ponad roku pracuję jako przedstawiciel handlowy. Ciągła praca za kierownicą lub przed komputerem. A w weekendy szkoła od rana do wieczora. No i brzuszek niemiłośniernie się rozrósł. Heh znajomi twierdzą, że z miesiąca na miesiąc coraz bardziej się zaokrąglam.
DIETA:
Jeśli chodzi o dietę. To powiem tak, z biegiem czasu chcę dojść do bardzo dokładnie przemyślanego planu żywieniowego. Jednak wiem, że w chwili obecnej jest to nie niemożliwe. Dotąd cały czas w pracy i w szkole jadłem fast-foody a wieczorem po powrocie do domu opychałem się i szedłem spać.
Jak na razie od tygodnia zacząłem stosować się do 10 wskazówek żywieniowych i tak jak napisałem wyżej gdy już przestawię się na ten diametralnie inny sposób odżywiania zacznę wprowadzać coraz dokładniejszą dietę.
Będzie to chyba o wiele łatwiejsze i nie zniechęci mnie to, jak mogłoby być w przypadku momentalnego przeskoczenia na dość sprecyzowany jadłospis. Jeśli się mylę to od razu proszę o wyprowadzenie mnie z błędu.
TRENING:
Chciałbym zacząć od starego poczciwego ACT przynajmniej tak robiło się kiedyś z tego co pamiętam Jedynym problemem może być to, że będę ćwiczył na siłowni publicznej tak więc mogą wystąpić problemy z pozajmowanymi stanowiskami. Ale tak sobie myślę, że jeśli nie pójdzie zbytnio tak ćwiczyć to na jakiegoś lekkiego splita się przerzucę i nie powinno być źle. Na siłowni będę 3 razy w tygodni około godziny 7 rano. Niestety tak wcześnie bo będę miał po drodze do pracy.
1. Unoszenie kolan w zwisie na drążku
2. Przysiady za sztanga na barkach
3. Wyciskanie sztangi płasko
4. Unoszenie sztangielek bokiem
5. Unoszenie sztangielek bokiem w opadzie tułowia
6. Ściąganie drążka wyciągu górnego do klatki
7. Klasyczny martwy ciąg
8. Uginanie ramion ze sztanga
9. Francuskie wyciskanie sztanga w leżeniu
10. Uginanie nadgarstków ze sztanga trzymana podchwytem za plecami
11. Wspięcia na palce w siadzie
Po treningu około 20-30 minut biegu. I tak w poniedziałek, środę i piątek. Natomiast we wtorek i czwartek ok. 7 rano mam zamiar biegać jakieś 40-60 minut(nie wiem na ile forma pozwoli). W sobotę i niedzielę wolne ze względu na szkołę. Chyba, że nie będę miał zajęć albo wrócę wcześniej do domu to jakiś basenik się złapie, swoją droga to uwielbiam pływać :P
WIEK 21 lat
WZROST 171 cm
WAGA 87 kg
Resztę uzupełnię i zdjęcia wstawię w niedziele wieczorem albo w poniedziałek rano bo teraz w szkole jestem i nie bardzo mam możliwość pomierzenia się dokładnego i zrobienia zdjęć a u znajomych u których nocuje tez trochę nie bardzo. A wstawiam temat już teraz bo trochę nudzi mi się na wykładach a wiem, że w tygodniu nie miałbym czasu na napisanie tego wszystkiego.
Tak więc kończę tą swoją dosyć długą i chaotyczną wypowiedź. A od poniedziałku ruszamy tak na poważnie z tym wszystkim.
Pozdro.
Krzysztof Piekarz
