No właśnie nie zawsze jest to mięsko w domu i szukam jakiejś dobrej alternatywy na obiad (przed treningiem).
przed treningiem jeść wegle o niskim IG a po treningu mogą być te o wyższym, tak? Ogolnie nie bardzo czaje o co chodzi z tym IG - im mniejszy tym wolniej się te wegle wchłaniają?
I jeszcze jedno pytanko, ale to tak bardziej z doświadczenia niż z teorii, czy rutyna sprzyja masie? czy raczej często zmieniać coś w diecie? Mogłbym sobie układać jadłospis na cały tydzien i każdy dzień byłby inny, ale nie wiem czy jest sens, bo z tego co widze duzo ludzi ma jedną wersje diety i mają całkiem ładne przyrosty.
przed treningiem jeść wegle o niskim IG a po treningu mogą być te o wyższym, tak? Ogolnie nie bardzo czaje o co chodzi z tym IG - im mniejszy tym wolniej się te wegle wchłaniają?
I jeszcze jedno pytanko, ale to tak bardziej z doświadczenia niż z teorii, czy rutyna sprzyja masie? czy raczej często zmieniać coś w diecie? Mogłbym sobie układać jadłospis na cały tydzien i każdy dzień byłby inny, ale nie wiem czy jest sens, bo z tego co widze duzo ludzi ma jedną wersje diety i mają całkiem ładne przyrosty.
