Cześć!
Ja mam kilka dobrych przemyśleń (przynajmniej tak mi się wydaje).
1. Na necie krąży taki trening P90x (rzućcie okiem na youtube). Ludzie którzy nigdy nie trenowali przeobrażają swoje sylwetki. Tracą tłuszcz i budują mięśnie
jednocześnie.
Tak zdroworozsądkowo myśląc. Jak zaczynasz lub wracasz do treningu i zamienisz KFC, Macka i inne śmieć żarcie na dietę + zaczniesz trening siłowy, to nie opcji zrobisz mięsień i zgubisz fat.
2. Wypowiedzi Charlesa Poliquina:
"Zalety diety Low Carb"
"Sprzyja wzrostowi masy mięśniowej, przy jednoczesnym obniżeniu tkanki tłuszczowej
Nie jestem zwolennikiem podejścia nabieraj masy/ redukuj w treningu zwiększającym masę mięśniową. W przypadku 75% populacji wierzę, że do wzrostu masy mięśniowej przy jednoczesnej redukcji tkanki tłuszczowej dieta low carb będzie najlepszym podejściem, zwłaszcza kiedy włączycie do tego suplementy poprawiające wrażliwość na insulinę. Wrażliwość insulinowa ulega poprawie na
diecie low carb dlatego też redukcja tkanki tłuszczowej nasila się."
Jeżeli Tyję gdy mam "+" bilans kaloryczny, a chudnę gdy "-"
to wypowiedź
"Stwierdzenie, że "kaloria równa się kalorii" jest stekiem bzdur."
Zupełnie obala ten pogląd.
3. Nie kalorie, a substancje odżywcze odpowiadają za wzrost i rozwój mięśnia. Co z tego, że mam bilans cal. na + jeżeli białka, węgle i tłuszcze spożywane przeze mnie są słabo przyswajalne?
I odwrotnie: mogę mieć bilans kaloryczny "-", i jeść bardzo dobre białka, węgle i tłuszcze, których przyswajalność jest większa.
Pozdrawiam.
Zmieniony przez - Longinus w dniu 2011-07-05 13:02:48