Witam.
Wzialem sie za siebie i ustalilem pewna diete. Przez miesiac bez cwiczen zrzucilem 2,5 kilo co jest wynikiem jak dla mnie niezlym bo nie robilem kompletnie nic a i jakis melanz sie trafil:) Teraz poczytalem troche forum i diete mam chyba dobra. Zakupilem rowniez thyrotherma. Ale nie o diete chodzi. Wzialem sie za aeroby. Mam do dyspozycji orbiterek a mysle takze czy nie zakupic roweru bo cieplo sie zrobilo mozna posmigac:) I tu rodzi sie pytanie. Narazie cwicze codziennie po 40 minut na orbiterku i chcialbym wiedziec czy jest to wystarczajace? Czy zamiast cwiczenia na czas lepiej robic trening interwalowy? Jesli na czas to lepiej raz dziennie czy lepiej kroecej np rano i pozniej wieczorem?
Wzialem sie za siebie i ustalilem pewna diete. Przez miesiac bez cwiczen zrzucilem 2,5 kilo co jest wynikiem jak dla mnie niezlym bo nie robilem kompletnie nic a i jakis melanz sie trafil:) Teraz poczytalem troche forum i diete mam chyba dobra. Zakupilem rowniez thyrotherma. Ale nie o diete chodzi. Wzialem sie za aeroby. Mam do dyspozycji orbiterek a mysle takze czy nie zakupic roweru bo cieplo sie zrobilo mozna posmigac:) I tu rodzi sie pytanie. Narazie cwicze codziennie po 40 minut na orbiterku i chcialbym wiedziec czy jest to wystarczajace? Czy zamiast cwiczenia na czas lepiej robic trening interwalowy? Jesli na czas to lepiej raz dziennie czy lepiej kroecej np rano i pozniej wieczorem?
Krzysztof Piekarz
).