Dzień dobry wszystkim. Mam nadzieje, że pomożecie mi rozwiązać mój problem. Otóż od stycznia chodzę na siłownie - regularnie 3 razy w tygodniu. Początkowo biegałam , ćwiczyłam na suwnicy, wykonywałam unoszenia nóg na ławeczce w siadzie, jeździłam rowerkiem, robiłam brzuszki, potem zmieniłam program na stepper i rowerek, bieżnie oraz brzuszki, ćwicząc przy tym nieznacznie ręce, robiłam też wykroki, teraz zakończyłam dwa cykle treningów obwodowych połączonych z aerobami. Zaczynając ćwiczyć ważyłam około 54 kg, teraz ważę około 69. co najciekawsze nie przytyłam z masy podskórnej - przy moim trybie aktywności fizycznej i sposobie żywienia ( jem mało zdrowo i regularnie) to raczej niemożliwe. Chcę dodać, że przez cały czas moich treningów musiałam zażywać asentrę z powodu stanów depresyjnych. Wcześniej przed długi okres czasu chorowałam na anoreksję. Około 2 lat nie miałam okresu. Dopiero teraz mój cykl zaczyna się regulować i "bomba" hormonów ruszyła. Bardzo proszę o komentarze. Z góry wielkie dzieki za przeczytanie mojego wypracowanka 

Krzysztof Piekarz
Co mamy komentować, bo nie rozumiem? Co jest twoim celem: schudnięcie,
Sprecyzuj.
Na 95% dieta nie jest "właściwa". Być może w treningu też są błędy. Wklej zdjęcia sylwetki oraz fałdów. Chwyć w garść fałd tłuszczu na udzie, brzuchu, tricepsie i na "boczku", zrób zdjęcia i wklej tutaj.
albo w ogóle ją sobie sprawdź i może hormonami płciowymi się przy okazji zajmij....dużo kasy, być może niepotrzebnie (oby) będzie Cię to kosztować ale zdrowie juest bezcenne 