Rakhu ja nie przesadzam, chodz ciezko mi ta bolesna prawde przelknac.
JJ dlatego stoi wg mnie ponad GSP i AS, ze:
1. Anderson jest wybitny, ale trzeba bez cienia wstydu przyznac, ze Sonnen gwalcil go 4 rundy. Jakkolwiek AS jest wielki, tak Sonnen pokazal, ze zapasnik moze go zownowac.
2. GSP jest top P&P ale przecietny Mat Serra pokazal, ze mozna go znokautowac, od tamtej pory GSP walczy madrze i taktycznie, jak nie trzeba to nie ryzykuje.
Natomiast JJ walczy gdzie sobie wymysli, jakby byl rezyserem filmu akcji. On moglby np. Shoguna glebowac 5 rund i wygrac decyzja bez zadnego zagrozenia, a on centralnie dal mu szanse na wygrana walczac w stojce.
JJ dlatego stoi wg mnie ponad GSP i AS, ze:
1. Anderson jest wybitny, ale trzeba bez cienia wstydu przyznac, ze Sonnen gwalcil go 4 rundy. Jakkolwiek AS jest wielki, tak Sonnen pokazal, ze zapasnik moze go zownowac.
2. GSP jest top P&P ale przecietny Mat Serra pokazal, ze mozna go znokautowac, od tamtej pory GSP walczy madrze i taktycznie, jak nie trzeba to nie ryzykuje.
Natomiast JJ walczy gdzie sobie wymysli, jakby byl rezyserem filmu akcji. On moglby np. Shoguna glebowac 5 rund i wygrac decyzja bez zadnego zagrozenia, a on centralnie dal mu szanse na wygrana walczac w stojce.
Astutus

