Witam.
Wiem, jak ważnym i zalecanym ćwiczeniem na siłowni jest drążek.
Problem w tym, że zachowując 100% techniki ( odpowiednio szeroki nachwyt, podciąganie z wyprostowanych rąk, powolne opuszczanie) dam radę zrobić max 2-3 powtórzenia.
Lecz gdy zwężę nieco nachwyt i opuszczając się minimum za kąt prosty ramion dam radę wykonać ok. 10 powtórzeń.
Stąd też moje pytanie. Czy ćwicząc regularnie te 10 "niedokładnych" powtórzeń, jest szansa, że po kilku tyg, będę w stanie zrobić odpowiednią techniką tę samą ilość podciągnięć? Czy może lepiej jest robić mniej, a dokładniej.
Proszę o porady.
Wiem, jak ważnym i zalecanym ćwiczeniem na siłowni jest drążek.
Problem w tym, że zachowując 100% techniki ( odpowiednio szeroki nachwyt, podciąganie z wyprostowanych rąk, powolne opuszczanie) dam radę zrobić max 2-3 powtórzenia.
Lecz gdy zwężę nieco nachwyt i opuszczając się minimum za kąt prosty ramion dam radę wykonać ok. 10 powtórzeń.
Stąd też moje pytanie. Czy ćwicząc regularnie te 10 "niedokładnych" powtórzeń, jest szansa, że po kilku tyg, będę w stanie zrobić odpowiednią techniką tę samą ilość podciągnięć? Czy może lepiej jest robić mniej, a dokładniej.
Proszę o porady.
Krzysztof Piekarz
