nie uzywam windy, mieszkam na 6, ide z kilkoma odpoczynkami, powoli jak zolw, ale zawsze
Szacun
Aż mi łyso.
Jutro wpełznę na 6, choćbym miała iść i kwadrans, a na koniec paść

Pierwszy rok: http://www.sfd.pl/DT/shrimp2_/_redukcja/_podsumowanie_6m_s.81,_rok_s.189-t695381-s189.html#post2
Drugi rok: http://www.sfd.pl/DT_/_shrimp2_/_rok2_/_podsumowanie_s._157_-t835141-s157.html#post2
Przemiana: http://www.sfd.pl/PODSUMOWANIE_PRZEMIANY_/_SHRIMP2-t953222.html
Redukcja: http://www.sfd.pl/Brand_New_Kreweta,_czyli_startując_od_pulpeta_;__-t956939.html
Trzeci rok: http://www.sfd.pl/DT_/_shrimp2_/_rok3-t917908.html


) i 19g węgli (pełnowartościowych 91g)
To już jest bardzo dużo (164kcal), zważywszy na to, że i tak nie dobijasz do bilansu. Jednym słowem: prosta droga do obniżenia metabolizmu, nie-chudnięcia, a nawet dodatkowego przytycia!
Tak robią dziewczyny, a pod zrzutem robią dopiek: + warzywa (brokuły, brukselka itd)
i schudłam do takiej sylwetki jaką mam teraz NIGDY nie eliminując ww. Nawet w ostatniej fazie diety miałam ich >1.5g/kgmc