Na dzien dzisiejszy jest waga 91 (bylo 96) kg, obwód talii 91 (95) cm, w klatce 107 (112). Diete wprowadzilem jakies 1,5 tyg temu.
Przyznam tak - pilnuje posilkow, ale omijam ten o 13, jakos nigdy nie udaje mi sie go wdrożyć. Cwiczenia wykonuje odpowiednio, poza aerobami (wiem, najwazniejsze, postaram sie nie omijac). Za to w dni bez aerobow (a wiec i bez treningu) omijam posilek potreningowy.
Z grzechów pozwolilem sobie na pare piwek i 2 razy zjadlem na miescie cos na ksztalt kebaba (na poczet posilku z 16 - ale nie w dzień treningowy).
Obecnie moja dieta wyglada (skorygowana o praktyke - zwyczajowo):
Posiłek 1 - 8:00
Płatki owsiane - 100g
Mleko - 100 ml
3x jajko ~180g
Warzywa - 100g (pomidor)
B 23g
T 20g
W 62g
kcal: 830
Posiłek 2 - 11:00
Szynka (mięso - gotowane/pieczone) 150g
Warzywa 100g (mrożony mix)
B 27g
T 32g
kcal: 450
Posiłek 3 - przedtreningowy - 15:00
Ryż brąz - 50g
Schab - 150g
B 33g
W 34g
kcal - 422
Posiłek 4 - potreningowy - 17:00
Ryż brąz - 50g
Schab - 150g
B 33g
W 34g
kcal - 422
Posiłek 5 - 21:00
WPC 80%- 30g
Mleko 1,5% - 200 ml
Oliwa z oliwek - 10g
B 24g
T 13g
kcal- 410
B - 140g (1,5g/kg mc)
W - 130g
T - 65g
Lacznie wychodzi mi 2530 kcal (przy zapotrzebowaniu 2700 przy obecnej wadze) chudne jak widac, jakies 2-3 kg na tydzien, czy jest powód do zmian w tym co wkleilem wyzej? Chciałbym isc dobra drogą, nie chce popalić zbyt dużo mięśni.