Binous Gym - spłoneła jedna z najsłynniejszych siłowni świata

Jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w świecie kulturystyki – Binous Gym – zostało całkowicie zniszczone w wyniku pożaru, który wybuchł nad ranem 14 kwietnia 2026 roku. Ogień objął obiekt i doprowadził do jego całkowitego spalenia. Według wstępnych informacji przyczyną mogła być awaria instalacji elektrycznej w magazynie przylegającym do siłowni. Służby ratunkowe szybko opanowały sytuację, a najważniejszą informacją jest fakt, że nikt nie ucierpiał.

Kultowe miejsce dla światowej czołówki

Binous Gym od lat był jednym z najważniejszych punktów na mapie światowej kulturystyki. Trenowali tam zawodnicy z całego świata, a obiekt słynął nie tylko ze sprzętu, ale też atmosfery i wsparcia dla sportowców. Swoją formę budował tam m.in. Chinedu Andrew Obiekea, który związany był z tym miejscem od 2019 roku. To właśnie tam rozwijał się jako zawodnik kategorii Open, zanim sięgnął po największe sukcesy.

Andrew Jacked: „wrócimy silniejsi”

Po informacji o pożarze Andrew Jacked zabrał głos w mediach społecznościowych. Podkreślił, że mimo ogromnych strat najważniejsze jest to, że wszyscy są bezpieczni. Zawodnik potwierdził, że ani pracownicy, ani osoby związane z siłownią nie odniosły obrażeń. Jednocześnie zaznaczył, że społeczność skupiona wokół tego miejsca nie zamierza się poddać i planuje odbudowę.

To było coś więcej niż siłownia

Dla wielu osób Binous Gym nie był tylko miejscem treningu. To była przestrzeń, w której powstawały kariery, budowano relacje i rozwijano pasję do sportów sylwetkowych. Wypowiedzi osób związanych z siłownią jasno pokazują, że jej znaczenie wykraczało daleko poza standardowy klub fitness. Dla wielu była po prostu „drugim domem”.

Co dalej?

Na ten moment nie wiadomo jeszcze, jak szybko możliwa będzie odbudowa obiektu. Jedno jest jednak pewne – znaczenie tego miejsca dla świata kulturystyki sprawia, że jego powrót wydaje się tylko kwestią czasu. Pożar zakończył pewien etap, ale wszystko wskazuje na to, że historia Binous Gym jeszcze się nie skończyła.

electro

Warto przeczytać

Komentarze (0)