Kiedyś z przekonaniem twierdzono, że określone składniki żywieniowe są główną przyczyną miażdżycy i zawałów. Jeszcze inni upatrywali źródeł chorób sercowo-naczyniowych w konsumpcji tłuszczów nasyconych, później modna stała się „walka” z cholesterolem i  jego źródłami w diecie.

Do dzisiaj ludzie opowiadają historie i legendy dotyczące „złego” i „dobrego” cholesterolu (oba transportery w nadmiarze są powiązane z ryzykiem sercowo-naczyniowym, tylko mało kto zdaje sobie z tego sprawę).

Tymczasem miażdżyca ma wiele źródeł oraz czynników ryzyka i proces powstawania określonych zmian jest skomplikowany. Dlatego nie można winić jednego składnika żywieniowego, ale całokształt diety np. bogatej w kwasy tłuszczowe omega-6, tłuszcze trans, węglowodany o szybkiej kinetyce, kiepskie źródła protein, nie dostarczającej wystarczającej ilości witamin, minerałów, błonnika itd. Ponadto, znaczenie mają stosowane leki, profil hormonalny, aktywność fizyczna, predyspozycje genetyczne.

Ostatnio naukowcy podkreślają, iż ważną przyczyną chorób sercowo-naczyniowych może być stan zapalny. Najprawdopodobniej dostrzegamy źdźbło, a przez dziesiątki lat nie widzieliśmy belki: „Dane kliniczne wskazują, że znaczny odsetek osób z zawałami mięśnia sercowego nie ma istotnie nasilonych klasycznych czynników ryzyka. W USA 46% zawałów występuje u kobiet ze stężeniem cholesterolu LDL poniżej 130 mg. Spośród 120 000 pacjentów z chorobą niedokrwienną serca, u 15% kobiet i 19% mężczyzn nie stwierdzono hiperlipidemii, nadciśnienia, cukrzycy lub palenia papierosów. Jeden z czynników pomijanych w ocenie to stan zapalny. [...] Do oceny jego aktywności można używać oznaczania np. białka C-reaktywnego. Wiele przemawia za udziałem tego białka w rozwoju miażdżycy”.

W dużym skrócie można napisać, iż stan zapalny jest powiązany z miażdżycą, incydentami sercowo-naczyniowymi, kancerogenezą. Zapalenie jest kluczowe dla każdego etapu rozwoju nowotworów. Sztandarowym przykładem jest stan zapalny wywołany przez dym papierosowy (oczywiście znaczenie mają również rakotwórcze substancje zawarte w dymie). Nie zawsze korelacja oznacza związek przyczynowo-skutkowy, ale tu wszystko wskazuje na istotną rolę zapalenia np. w kancerogenezie.

Oliwa z oliwek, jako przeciwzapalny składnik diety

W badaniu opublikowanym na łamach „European Journal of Clinical Nutrition” oceniono związek między spożyciem produktów wchodzących w skład tzw. diety śródziemnomorskiej a stężeniem związków prozapalnych. Okazało się, że wyższe spożycie zbóż, owoców, orzechów i oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia, było skorelowane z niższym stanem zapalnym w ustroju (co miało przełożenie np. na funkcję śródbłonka).

oliwa z oliwek

Orzechy i oliwa z oliwek są niezbędnymi składnikami tradycyjnej diety śródziemnomorskiej. Oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia - bogate źródło jednonienasyconych kwasów tłuszczowych (MUFA) - jest jednym z głównych źródeł tłuszczów w tym modelu żywieniowym. Oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia zawiera np. niewielkie ilości α-tokoferolu, fitosteroli, karotenoidów i znaczną ilość związków fenolowych o silnych właściwościach przeciwutleniających i przeciwzapalnych. Niestety, jeśli oliwa zostanie poddana przetworzeniu, traci większość swoich cennych właściwości. W wielu badaniach, np. prowadzonych na liniach komórkowych, wykazano ochronne działanie oliwy z oliwek o wysokiej zawartości związków fenolowych. Do głównych związków tego typu obecnych w oliwie należą m.in. kwasy fenolowe (np. kwas galusowy, homowanilinowy i kawowy), alkohole (np. tyrosol i hydroksytyrosol), glikozydy (np. oleuropeina) oraz flawonoidy. Związki fenolowe zmniejszają produkcję związków zapalnych, hamują cząstki adhezyjne, co ma duże znaczenie w kontekście miażdżycy.

Orzechy a stan zapalny

W niewielkiej ilości orzechy są cennym składnikiem diety, stanowią źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych. Ponadto są dobrym źródłem związków bioaktywnych, które mogą przynosić korzyści w profilaktyce chorób sercowo-naczyniowych. Orzechy są bogate w błonnik, związki fenolowe i inne cząsteczki przeciwzapalne i przeciwutleniające. Dodatkowo, orzechy zawierają znaczne ilości L-argininy - prekursora tlenku azotu. Orzechy włoskie różnią się od wszystkich innych orzechów wysoką zawartością kwasu α-linolenowego, który ma również właściwości przeciwzapalne, należy do grupy kwasów omega-3. Orzechy w naturalny sposób stanowią dobre uzupełnienie dla oliwy z oliwek, gdyż jest ona słabym źródłem kwasu alfa-linolenowego (~0.83 g w 100 g). Człowiek musi dostarczać ten rodzaj kwasu z diety, gdyż nie może on powstać w ustroju z powodu braku stosownych enzymów.  

Kwas α-linolenowy mogą także zapewniać:

  • olej rzepakowy
  • olej sojowy
  • olej lniany
  • rośliny strączkowe

Pozostałe kwasy omega-3 (EPA, DHA) można znaleźć np. w rybach (które są znanym składnikiem diety śródziemnomorskiej) oraz w suplementach diety.

W jednym z badań, 10 osób przez 3 tygodnie dołożyło do standardowej diety 4 orzechy włoskie dziennie. Dane wskazują, że podawanie kilku orzechów włoskich dziennie przez 3 tygodnie znacznie zwiększa poziomy we krwi nie tylko kwasu alfa-linolenowego (o 104%), ale także kwasu eikozapentaenowego (ponad 2,5-krotnie!). Z tego wynika, że jedzenie orzechów włoskich korzystnie wpływa na stężenie co najmniej dwóch kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3 (ALA i EPA). Naukowcy od dawna wiedzieli, iż z kwasu alfa-linolenowego, w drodze przemian enzymatycznych, mogą powstawać kwasy EPA i DHA. Jednak wcześniej uważano, iż konwersja pomiędzy ALA -> EPA -> DHA jest minimalna. Orzechów włoskich nie uznaje się za źródło kwasów EPA.

Wysokie spożycie orzechów i nasion wiązało się z niższym stężeniem markerów zapalnych w badaniu dotyczącym miażdżycy. Zmniejszenie markerów stanu zapalnego oraz poprawa funkcji śródbłonka zostały odnotowane w badaniach klinicznych dotyczących konsumpcji orzechów. Prawdopodobnie dlatego orzechy chronią serce i układ krążenia.

Co zapamiętać?

Istnieją kontrowersje odnośnie powiązania  konsumpcji zbóż, ze stanem zapalnym. Tak samo niejednoznaczne są w tej kwestii owoce. W literaturze brakuje konsensusu co do przeciwzapalnego działania zbóż i błonnika. Pewny jest za to pozytywny wpływ na zdrowie oliwy z oliwek i orzechów włoskich, o ile będą spożywane z umiarem. W nadmiarze zaszkodzić może wszystko, nawet woda. Tłuszcze potrafią tuczyć, gdyż są skoncentrowanym źródłem energii.

Referencje:

A. M. Badowska-Kozakiewicz „Patofizjologia człowieka”, wydanie 2013

J Salas-Salvadó “Components of the mediterranean-type food pattern and serum inflammatory markers among patients at high risk for cardiovascular disease” https://www.nature.com/articles/1602762/

Małgorzata Wroniak, Magdalena Maszewska “Oliwa z oliwek w diecie śródziemnomorskiej” http://yadda.icm.edu.pl/yadda/element/bwmeta1.element.agro-0e4d8af4-73c0-41be-95dc-b02a59981603/c/026_036_Wroniak.pdf

Franca Marangoni I in. “Levels of the n-3 Fatty Acid Eicosapentaenoic Acid in Addition to Those of Alpha Linolenic Acid Are Significantly Raised in Blood Lipids by the Intake of Four Walnuts a Day in Humans” https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17008073/

Nicolas Blondeau “Alpha-Linolenic Acid: An Omega-3 Fatty Acid with Neuroprotective Properties—Ready for Use in the Stroke Clinic?” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4350958/

Komentarze (4)
Muad"Dib

Artykuł zdecydowanie na plus, stawia w świetle jupiterów ,,orzech włoski,, chyba przez większość znanych mi ludzi, niedoceniany, cierpki czasami smak i...skorupka, stawiają go na straconej pozycji. Ciekaw jestem, jak jego cenione właściwości, wypadają, na tle pozostałych orzechów. Rozchodzi się o wpływ, a nie suche wartości. Jak w powyższym artykule.

1
stojeden

kazdy orzech da cos specyficznego od siebie, w pozytywnym znaczeniu, czy to wloski, czy macadamia, czy brazylijski

0
Puar

Wysiłek fizyczny też obniża stan zapalny organizmu

0
Bull

Macadamia wygrywa smakiem u mnie

0