Rok temu udało mi się dojść do wymarzonej wagi. Mam 180 cm wzrostu i ważyłam 70 kg. Korzystając z wagi na impulsy elektromagnetyczne ustaliłam poziom tkanki tłuszczowej na 16 - 19 %. Czy to prawdziwe nie wnikam ale od tej pory pomiary wykonuję na niej i tylko na jednym profilu. Zaczęłam przybierać na wadze wraz ze wzrostem masy mięśniowej gdyż uwielbiam ćwiczyć w siłowni oraz chodzić na spinning. Jestem bardzo aktywna. Doszłam wtedy do wagi 74 kg, mając ten sam tłuszcz a masy mięsniowej prawie 60 % i to bylo zadawalające mnie. Po jakimś czasie postanowiłam zbic jeszcze trochę tłuszczyku bo widziałam moje ciało, które nie było takie jak bym chciała. Rozpoczęłam dietę wysokobialkową, węgle obcięłam do 150 gr, tłuszcz do 45 g a białko 2gr na kg masy. Nie jadłam słodyczy, nie piłam alkoholu, wstawałam o 5 rano żeby przygotować posiłki do pracy gdyż mam dziwne jej godziny. Takie proporcje wyszły mi z obliczeń mojego zapotrzebowania. Jednak o dziwo chudłam ale z mięśni a tłuszcz wzrasta mam już 23 % a mięśni 52 %. Do tego jestem apatyczna, ospała , nic mi się nie chce, nie mam energii. Dodam, że biorę do tego termogenik i bcaa ale to od niedawna, dorzucam też białko, które biorę od początku treningów. Mój trener jest zaskoczony tymi wynikami i przyznaje się, że też nie wie co się dzieje. Jestem uparta i konsekwentna, zawsze dążę do wyznaczonego celu. Czy ta dieta, którą teraz stosuję może być dla mnie zła??? Jak jadłam prawie standardowo jak większość ludzi z małymi ograniczeniami tłuszcz mi spadał.
Pomóżcie bo nie wiem co robić !!!!!!
Pomóżcie bo nie wiem co robić !!!!!!
Krzysztof Piekarz