SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Cheat Day

temat działu:

Po siłowni, o siłowni

słowa kluczowe:

Ilość wyświetleń tematu: 2068

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 3 Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 48
Witam.

Chciałbym poznać Wasze opinie na temat tzw. cheat day / ew. cheat meal. Ostatnio sporo na ten temat czytałem, opinie są różne, niekiedy całkowicie ze sobą sprzeczne.
Wyjaśnię może skąd w ogóle wzięło się moje pytanie.

Od czerwca 2012 jestem na diecie. Polega ona na regularnym spożywaniu pięciu (niekiedy sześciu) posiłków w ciągu dnia. Jem naprawdę sporo / dużo, ale przywiązuje ogromną wagę do tego, co jem.
Źródłem węglowodanów w mojej diecie są ciemne pieczywo (grahamki, bułki żytnie, chleb pełnoziarnisty), ew. pieczywo chrupkie, ryż brązowy, kasza gryczana, otręby pszenne, płatki pszenne pełnoziarniste z malinami, żurawiną lub truskawkami (w 100 g mają 12,9 g białka, 64 g w/w w tym 6,6 g cukru, 3 g tłuszczu) itd.
Białko to oczywiście jaja, pierś z kurczaka / indyka (oczywiście gotowana lub pieczona, czasem smażona na oleju pam), ryba (j/w.), serek wiejski, twaróg chudy, wędlina drobiowa (nie wiem, czy można ją traktować jako źródło białka, ale zwracam uwagę na jej jakość), jogurt naturalny, kefir itd.
Tłuszcze to migdały, orzechy włoskie, oliwa z oliwek, masło orzechowe itp.

Dużo warzyw i owoców. Np. jabłek wbrew „zaleceniom” niektórych potrafiłem zjadać nawet kilka w ciągu dnia. Piję zgodnie ze wskazówkami dużo wody, akurat lubię zarówno zieloną, jak i czerwoną herbatę, a wcale nie zaprzestałem picia kawy (pije jej głównie z uwagi na tryb pracy bardzo dużo, przy czym nigdy jej nie słodziłem i nie dolewałem do niej jakichś świństw typu śmietanki itd.).

Oprócz tego regularne ćwiczenia w warunkach domowych (mam atlas treningowy, hantle, ekspander, rowerek stacjonarny) 3 – 5 razy w tygodniu. Po treningu siłowym zazwyczaj robię 35-60 minut kardio na rowerku. Ponad to zdecydowanie więcej ruchu niż miało to miejsce wcześniej.

Oczywiście w trakcie tych kilku miesięcy zdarzało mi się ”grzeszyć”. Podjadałem – np. jako „dopełnienie” śniadania batoniki musli (przy czym zawsze zwracam uwagę na zawartość cukru), czasem zjadłem kawałem gorzkiej czekolady, sporadycznie ”złapałem” kilka paluszków, orzeszków, czy kawałek jakiegoś ciasta. A kiedy w niedzielę miałem ochotę na zupę pomidorową, rosół, czy zalewajkę, to po prostu jadłem ją ze wszystkimi. Zdarza mi się posmarować chleb / bułkę masłem (zwłaszcza teraz, bo w początkowej fazie masła w ogóle nie dotykałem), zjeść ją np. z dużą ilością miodu, dżemu lub np. serem żółtym

Efekt jest taki, że od czerwca 2012 roku z ponad 100 kg przy wzroście 177 cm, zrobiło się 74 - 76. Wyglądam i czuję się zdecydowanie lepiej, a znajomi nieraz nie mogą uwierzyć w to, co widzą. Wcale nie ukrywam, że jest to bardzo pozytywne uczucie.

Skąd się wzięło moje pytanie? W listopadzie na urodzinach swojej dziewczyny zjadłem chyba kilogramy ciasta, wypiłem piwo. Efektów ubocznych (poza wyrzutami sumienia ) nie zaobserwowałem żadnych. Oczywiście od dnia następnego jadłem już normalnie, tj. zgodnie ze swoją dietą (chociaż ja zdecydowanie wole używać tu określenia równoważnego - sposobem odżywiania).
Niesamowite ilości jedzenia (absolutnie wszystko, od typowo wigilijno – świątecznych potraw, po ciasta, słodycze itd, słowem – wszystko) pochłonąłem także w święta, czy podczas Sylwestra. Z wagą i ilością centymetrów w pasie wszystko jest jednak ok. Przy czym następnego dnia nie było żadnych problemów z tym, żeby wrócić do treningu, czy diety. Wręcz tęskniłem za grahamką z serkiem wiejskim, gotowana piersią, porcją migdałów czy jogurtem naturalnym.

Niemniej zastanawiałem się nad przyczyną czegoś takiego. Przecież nie jestem na jakiejś kretyńskiej diecie 1000 kcal, nie chodzę głodny, niczego jak mi się wydaje w moim jadłospisie nie brakuje. A i braku silnej woli też chyba nie mogę sobie zarzucić? Rozmawiałem na ten temat z kolegą, od spotkania którego moja „przygoda z dietą” się rozpoczęła. Powiedział, że jemu także coś takiego się zdarza. On nawet raz na tydzień odpuszcza dietę i je to, na co ma akurat ochotę. Nawet w podobnych ilościach, jak w moim przypadku . I wszystko jest w najlepszym porządku. Zresztą efekty w jego przypadku są naprawdę świetne. Raz na jakiś czas można sobie przecież „odpuścić”, jeśli ma się ochotę to wypić kilka zimnych piw (do nich ”tradycyjnie” paluszki czy orzeszki), zjeść wielką czekoladę, ciasto, cukierki, batony, pączka, chipsy czy pizzę (naturalnie nie wszystko na raz ). Grunt, żeby takie „sesje” się nie przedłużały (akurat w święta mi się to niestety zdarzyło – pełne dwa dni nieprawdopodobnego obżarstwa ), oraz nie zdarzały się kilka razy w miesiącu. Następnego dnia trzeba wstać z łóżka i zacząć funkcjonować normalnie (tj. dieta plus trening). I z tym akurat problemów nie mam żadnych.

Zależy mi żeby poznać Wasze opinie na temat takich cheat day.

Dzięki. Pozdrawiam.
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120

Wyjątkowo przepyszny zestaw!

Zgarnij 3X NUTLOVE 500 w MEGA niskiej cenie!

KUP TERAZ
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Specjalista
Szacuny 66 Napisanych postów 4447 Wiek 34 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 56426
wiesz jak trzymasz diete 1 dzien to nie schudniesz ani nic... tak samo jak od czasu do czasu nie trzymasz tej diety 1 dzien to tez nie ma tragedii zadnej

Bracia... czego dokonujemy za życia... odzwierciedla się w wieczności...

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 10873 Napisanych postów 49726 Wiek 27 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 57816
Organizm co jakis czas potrzebuje odreagowac, tak samo jak psychika..jezeli bedziesz mial rozsadny chet day/cheat meal raz na tydzien/dwa to nic sie nie stanie. To jest nagroda dla organizmu za rezim trzymany + po takim chet mealu wzrasta Twoja mobilizacja, aby kolejne dni byly czyste.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 31 Napisanych postów 5422 Wiek 28 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 45681
Chłopaki dobrze napisali, jeden dzień diety nie zrobi z Ciebie zawodnika, a i jeden oszukany nie zaprzepaści Twojej formy, a i psychika nie podupadnie.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 130 Napisanych postów 4181 Wiek 34 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 43907
Rozsądna dieta i sposób odżywiania potrafią tak nakręcić metabolizm, że jeden dzień na off nie wyrządzi żadnej krzywdy, pzdr
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 5 Napisanych postów 238 Na forum 9 lat Przeczytanych tematów 18075
Jak dla mnie taki cheat day jest potrzebny, czasem trzeba sobie wyjść na piwo itp., z takim ciastem np. to u mnie nie robi aż takiej krzywdy bo na masie jestem
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Atlas

Następny temat

odżywki

Wheya