Witam
mam 16 lat i problem a raczej kompleksy które zaszły już za daleko nawet niewiem czy nie jest to bulimia otóż w kwietniu 2010 postanowiłem troszke schudnąć więc zaczełem jezdzić na rowerku dzień w dzień do dziś po 40 minut startowałem z wagą 81-83 taka została do dziś a wszystko przez moje obżarstwa których niemoge opanować po wcześniej miałem tak że 3-4 dni diety i wpadałem w obżarstwo jeden dzień jednak po tym jeździłem jeszcze raz lub dwa na rowerku po 40 minut. dzisiaj nie moge wytrzymać z dietą nawet jednego dnia ponieważ ma zakodowane to w psychice te obżarstwo dopóki nie będe aż tak pełen że dam sobie spokój. Ostatnio nawet pare razy zdarzyło mi się że oddałem to co zjadłem i było mi o wiele lżej lecz to już bulimia... dlatego stąd mój problem. Pisze tutaj ponieważ może dostane jakiejś porady jak z tym walczyć?? dodam że diete jak miałem to miałem wporządku napewno nic wspólnego z głodówką i to nie wina diety jeszcze od ostatniego czasu(4-5miesięcy) chodze zaspany, znerwicowany, zamknięty w sobie, bolą mnie kości i wgl jak wrak człowieka a przecież jestem w okresie dojrzewania więc szukam tutaj na forum porad dotyczących jak pokonać te zaburzenia odżywiania, czy w tym wieku powinienem przejmować się wagą, odżywianiem itp... z góry bardzo dziękuje za wypowiedzi
mam 16 lat i problem a raczej kompleksy które zaszły już za daleko nawet niewiem czy nie jest to bulimia otóż w kwietniu 2010 postanowiłem troszke schudnąć więc zaczełem jezdzić na rowerku dzień w dzień do dziś po 40 minut startowałem z wagą 81-83 taka została do dziś a wszystko przez moje obżarstwa których niemoge opanować po wcześniej miałem tak że 3-4 dni diety i wpadałem w obżarstwo jeden dzień jednak po tym jeździłem jeszcze raz lub dwa na rowerku po 40 minut. dzisiaj nie moge wytrzymać z dietą nawet jednego dnia ponieważ ma zakodowane to w psychice te obżarstwo dopóki nie będe aż tak pełen że dam sobie spokój. Ostatnio nawet pare razy zdarzyło mi się że oddałem to co zjadłem i było mi o wiele lżej lecz to już bulimia... dlatego stąd mój problem. Pisze tutaj ponieważ może dostane jakiejś porady jak z tym walczyć?? dodam że diete jak miałem to miałem wporządku napewno nic wspólnego z głodówką i to nie wina diety jeszcze od ostatniego czasu(4-5miesięcy) chodze zaspany, znerwicowany, zamknięty w sobie, bolą mnie kości i wgl jak wrak człowieka a przecież jestem w okresie dojrzewania więc szukam tutaj na forum porad dotyczących jak pokonać te zaburzenia odżywiania, czy w tym wieku powinienem przejmować się wagą, odżywianiem itp... z góry bardzo dziękuje za wypowiedzi
Krzysztof Piekarz