McBride to kompletny trup... Lepiej będzie jak powieszą 130 kg worek na ringu w Prudencial i Adamek go będzie klepał. Kevin po 1-2 rundzie sapie jak lokomotywa na pewno nie dociągnie do 5-6 rundy chyba ,że będą podawali mu tlen w przerwach
.
To wstyd i kpina ,że taka świnia i beztalencie ma na rozkładzie taką legendę jak Tyson... Aż żal się robi.
Adamek mówił ,że walka nie może stwarzać większego ryzyka ale walka z Irlandczykiem to żadne ryzyko to obijanie wora
Ja bym wybrał Firtha, przynajmniej się jakoś rusza i postawi opór Tomkowi, ryzyko też małe ale zdecydowanie korzystniejszy wybór niż lokomotywa McBride. Firth nie tak dawno wytrzymał pełen dystans z Povetkinem. On będzie najlepszym rozwiązaniem.
Zmieniony przez - jarzynek w dniu 2011-01-28 08:12:53
.
To wstyd i kpina ,że taka świnia i beztalencie ma na rozkładzie taką legendę jak Tyson... Aż żal się robi.
Adamek mówił ,że walka nie może stwarzać większego ryzyka ale walka z Irlandczykiem to żadne ryzyko to obijanie wora
Ja bym wybrał Firtha, przynajmniej się jakoś rusza i postawi opór Tomkowi, ryzyko też małe ale zdecydowanie korzystniejszy wybór niż lokomotywa McBride. Firth nie tak dawno wytrzymał pełen dystans z Povetkinem. On będzie najlepszym rozwiązaniem.
Zmieniony przez - jarzynek w dniu 2011-01-28 08:12:53
"I try to catch him right on the tip of the nose, because I try to push the bone into the brain." (M.Tyson)
Ma serce.