łolaboga,natknęłam się na ten temat i normalnie nie mogłam się powstrzymać (mam nadzieję, że mi wybaczysz;)
btw. potrafisz dowalić nietypowy topic, respekt :)
Przechodząc do sedna...
Chciałabym zauważyć, że najnowsze badania wskazują na potencjalny wpływ spożywania nadmiernych ilości herbaty (powyżej 8 filiżanek na dzień), a zwiększonym występowaniem raka okrężnicy (część jelita grubego). Tu masz linka do badań:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20453203 ("Risk of colon cancer and coffee, tea, and sugar-sweetened soft drink intake: pooled analysis of prospective cohort studies.") Także uważaj z ilością wypijanej herbaty. Chodzi tu o to, że substancję występujące w liściach herbaty (m.in. taniny, btw. tak dla ciekawostki to tanina jest m.in. garbnikiem używanym do preparacji skór o.O)mogą uszkadzać śluzówkę jelita grubego. Znajoma spożywała dziennie koło 5-6 dużych kubków herbaty zielonej i skończyła u gastrologa z niezłymi problemami (zniszczyła sobie śluzówkę, bo związki te w tak dużych ilościach działy jak środki przeczyszczające, czego efekt możecie sobie wyobrazić

).
Jeśli zaś chodzi o twoje pobudzenie to można to tłumaczyć RÓWNIEŻ tym, że:
"Herbata to inne popularne źródło kofeiny. Jej zawartość w suszu jest większa niż w przypadku ziaren kawy, jednak do gotowego napoju przechodzi w znacznie mniejszej ilości z powodu mało intensywnego parzenia.... a jak wiadomo Kofeina jest środkiem psychoaktywnym z grupy stymulantów."
oraz tym:
"teanina wnaturalnej postaci występuje pod postacią jednego ze swoich enancjomerów (L-teaniny) w liściach herbaty zielonej. L-teanina łatwo pokonuje barierę krew-mózg i jest związkiem psychoaktywnym."
Interpretację zostawiam Tobie.
Nie neguję dobroczynnego wpływu herbaty na organizm, ale chcę tylko zwrócić uwagę, by nie PRZESADZAĆ z jej ilością. W końcu sama pijam sobie zieloną herbatkę. ;)
Także dziękuję za uwagę i dobranoc.