wiara i wiedza to dwie różne rzeczy, jeszcze jestem wierzący
tak jak powiedziałem: mam wątpliwości i przypuszczenia, ale ja nikogo nie złapałem za rękę.
Mam znajomych wśród zawodników i wiem, że oni nie biorą i nie brali i wiem jak wykuwają na treningach każdy kilogram, co widać też po progresji ich wyników, np.
Sławomir śledź:
2002 Nov WSP 56kg - 55.8 215.0 0.0 0.0 0.0
2002 May ESP 56kg 2 55.9 220.0 140.0 210.0 570.0
2000 Apr ESP 56kg 5 55.9 205.0 135.0 200.0 540.0
1999 Oct WJP 56kg 4 55.9 200.0 135.0 190.0 525.0
1999 Jun EJP 56kg 1 55.7 200.0 142.5 190.0 532.5
1998 Oct WJP 56kg 2 55.8 190.0 130.0 190.0 510.0
1998 May EJP 56kg 2 54.9 195.0 125.0 180.0 500.0
1997 Sep WJP 56kg 4 55.8 185.0 122.5 185.0 492.5
1997 Jun EJP 56kg 1 55.2 185.0 122.5 185.0 492.5
1996 Jun EJP 56kg 6 55.6 160.0 112.5 180.0 452.5
czyli 120 kg przez 6 lat, średnio 20 kg rocznie, a do tego tony odżywek za kupę forsy. Gdyby ładował koks dawno przekraczałby 600 kg.
to tylko przykład "czystego" zawodnika, a mógłbym wskazać i innych z naszego klubu, np. darka wszołę, który był bardzo często badany. Jest jedynym juniorem w Polsce, który trzy lata z rzędu zdobywał mistrzostwo świata i europy juniorów i nie dorzucał po 40-50 kg rocznie.
Trochę to śmieszne, że przechwalam się cudzymi wynikami. Chiałem tylko pokazać jakie postępy robią zawodnicy
bez koksu.