Witam,
gram w piłkę i prawdopodobnie na wiosnę czeka nas zmiana ligi. Będziemy występować w LDJ-ce, gdzie wszyscy będą o rok starsi i więksi. Jako napastnik czasem muszę się przepchać w walce o piłkę. Postanowiłem więc trochę się wzmocnić przed wiosną. Tak właśnie pojawił się temat drążka.
Pierwszą myślą było zamontowanie drążka rozporowego we framudze drzwi, ale te są drewniane, więc opcja odpada. Później pomyślałem o balkonie - miejsca dużo, najmniej uczęszczane miejsce w domu, generalnie nic nie wydawało się stać na przeszkodzie. No, ale mój ojciec się nie zgodził, gdyż twierdzi, że ściany nie byłyby w stanie wytrzymać mojego ciężaru, śrubki by się wyrobiły, czyli w skrócie - jest to zły pomysł.
Niezniechęcony wyruszyłem dalej na poszukiwania odpowiedniego miejsca. W końcu znalazłem się w piwnicy. Każde mieszkanie ma swoją klitkę w podziemiach, z których jedna jest oddzielona od drugiej niechlujnie ułożoną cegłą. Tak więc drążek naścienny w piwnicy odpada, ale zainteresował mnie sufit. Wykonany z ***itnie twardej płyty, gruby i trwały. Ucieszony lecę do domu i przedstawiam swój misterny plan zamontowania drążka w tymże miejscu, ale znów pojawia się sprzeciw. Tym razem padają argumenty typu: "Sufit tego nie wytrzyma", "Nie wiem, na jakich śrubkach musiałoby to wszystko być zamocowane, aby nie było żadnej szkody" i "Wwiercenie się w tę płytę graniczy z cudem, nie da rady tego zamontować".
Panowie, jakimś majstrem to ja nie jestem, ale czy mój padre ma rację? Czy rzeczywiście potrzeba muru grubego na 5m, aby mógł utrzymać mój ciężar (63kg)? No i jak to jest z tym montażem drążka sufitowego w bloku - są z tym jakieś problemy?
pozdrawiam
gram w piłkę i prawdopodobnie na wiosnę czeka nas zmiana ligi. Będziemy występować w LDJ-ce, gdzie wszyscy będą o rok starsi i więksi. Jako napastnik czasem muszę się przepchać w walce o piłkę. Postanowiłem więc trochę się wzmocnić przed wiosną. Tak właśnie pojawił się temat drążka.
Pierwszą myślą było zamontowanie drążka rozporowego we framudze drzwi, ale te są drewniane, więc opcja odpada. Później pomyślałem o balkonie - miejsca dużo, najmniej uczęszczane miejsce w domu, generalnie nic nie wydawało się stać na przeszkodzie. No, ale mój ojciec się nie zgodził, gdyż twierdzi, że ściany nie byłyby w stanie wytrzymać mojego ciężaru, śrubki by się wyrobiły, czyli w skrócie - jest to zły pomysł.
Niezniechęcony wyruszyłem dalej na poszukiwania odpowiedniego miejsca. W końcu znalazłem się w piwnicy. Każde mieszkanie ma swoją klitkę w podziemiach, z których jedna jest oddzielona od drugiej niechlujnie ułożoną cegłą. Tak więc drążek naścienny w piwnicy odpada, ale zainteresował mnie sufit. Wykonany z ***itnie twardej płyty, gruby i trwały. Ucieszony lecę do domu i przedstawiam swój misterny plan zamontowania drążka w tymże miejscu, ale znów pojawia się sprzeciw. Tym razem padają argumenty typu: "Sufit tego nie wytrzyma", "Nie wiem, na jakich śrubkach musiałoby to wszystko być zamocowane, aby nie było żadnej szkody" i "Wwiercenie się w tę płytę graniczy z cudem, nie da rady tego zamontować".
Panowie, jakimś majstrem to ja nie jestem, ale czy mój padre ma rację? Czy rzeczywiście potrzeba muru grubego na 5m, aby mógł utrzymać mój ciężar (63kg)? No i jak to jest z tym montażem drążka sufitowego w bloku - są z tym jakieś problemy?
pozdrawiam
Krzysztof Piekarz