Witam,
Chciałbym się dowiedziec , jak zapatrujecie się na kwestię wrzucenia bananów do diety. Interesuje mnie głównie to, że te owoce zawierają sporą dawkę witamin, dostarczając przy tym całkiem niezłą ilość węgli. Chciałbym w swojej diecie "wyrzucic" nieco chleba pełnozairnistego czy makaronów i kaszy, a "zainwestowac" w banany właśnie. Oczywiście zdaję sobie sprawę, ze nie mogę wyciągnąć 3000 kcal z bananów kosztem innych żródeł węgli, ale czy np. lekka redukcja chleba i dorzuceniu w całym dniu np. 3-4 bananów, będzie grzechem ? Dodam, że uprawiam także aeroby, i na ową chwilę typowe masowanie i dbałośc o poziom fatu mnie nie interesuje, bo i tak mnie nie zalewa, a wiem, że np. zapaśnicy stosują cęsto banany jako świetny sposób na przybranie masy. Dlatego tez planuję bananem nieco uprościć konsumpcje dużych ilości węgli, gdyż konsumpcja nawet sporej liczby bananów na przestrzeni dnia w moim przypadku jest znacznie prostsza, niz "dopychanie" się ryżem. Ktoś ma doświadczenie, tylko prosiłbym bez szyderczych prześmiewców z piaskownicy, którzy rzucą trywialnym " Głupcze, tylko ryż+kura !"...
Chciałbym się dowiedziec , jak zapatrujecie się na kwestię wrzucenia bananów do diety. Interesuje mnie głównie to, że te owoce zawierają sporą dawkę witamin, dostarczając przy tym całkiem niezłą ilość węgli. Chciałbym w swojej diecie "wyrzucic" nieco chleba pełnozairnistego czy makaronów i kaszy, a "zainwestowac" w banany właśnie. Oczywiście zdaję sobie sprawę, ze nie mogę wyciągnąć 3000 kcal z bananów kosztem innych żródeł węgli, ale czy np. lekka redukcja chleba i dorzuceniu w całym dniu np. 3-4 bananów, będzie grzechem ? Dodam, że uprawiam także aeroby, i na ową chwilę typowe masowanie i dbałośc o poziom fatu mnie nie interesuje, bo i tak mnie nie zalewa, a wiem, że np. zapaśnicy stosują cęsto banany jako świetny sposób na przybranie masy. Dlatego tez planuję bananem nieco uprościć konsumpcje dużych ilości węgli, gdyż konsumpcja nawet sporej liczby bananów na przestrzeni dnia w moim przypadku jest znacznie prostsza, niz "dopychanie" się ryżem. Ktoś ma doświadczenie, tylko prosiłbym bez szyderczych prześmiewców z piaskownicy, którzy rzucą trywialnym " Głupcze, tylko ryż+kura !"...

Krzysztof Piekarz
