Mam za sobą bmi 13, odchyły w stronę ortoreksji, aeroby po kilka godzin dziennie, depresje i trochę innych nieciekawych rzeczy, dlatego nie będę tutaj szalała, nie chce się nakręcać. Tyle wstępu, teraz konkrety.
Płeć; kobieta
wiek : 19
wzrost : 166,6
waga : 56
klatka :86
talia : 72
biodra: 92
ramię : 24
udo : 55
łydka : 34
Trening
To będzie moje pierwsze zetknięcie z treningiem siłowym, na początek mam zamiar ćwiczyć według planu Michaila przez 6 tygodni.
PROGRAM I (obwodowy):
1.wspięcia na palce stojąc
2.prostowanie nóg na maszynie siedząc
3.zginanie nóg na maszynie leżąc
4.wypychanie ramienia maszyny stojąc
5.przywodzenie nóg na maszynie siedząc
6.ściąganie drążka wyciągu górnego do klatki nachwytem
7.wyprosty tułowia na maszynie
8.uginanie przedramion z uchwytem wyciągu (podchwyt)
9.Unoszenie bokiem w górę sztangielek
10.Wyciskanie uchwytów maszyny leżąc na ławce skośnej
11.rozpiętki ze sztangielkami na ławce poziomej
12.prostowanie ramion na wyciągu
13.spinanie brzucha na maszynie
14.skręty tułowia na twisterze
Dieta
Tu jest problem, sytuacja jak z postu obligues „odchudzanie łopatologicznie"- da się żyć na niskiej kaloryczności. Obecnie za swój bilans zerowy, muszę uznać ok. 1400kcal, próbuję podbijać. Dieta zbilansowana, nie chcę wprowadzać zbyt wielu ograniczeń.
To tyle. Wszystkie sugestie, kopy w dupę jeśli pieprzę głupoty bardzo mile widziane.
Krzysztof Piekarz
A ciężarami nie ma co się przejmować. Nie targamy wiele, ale nic nie stoi na przeszkodzie by kiedyś tak nie było
No i, standardowo, powodzenia 
.Zostawić jak jest?
no to KOPAS W DUPAS na droge i jedziesz


Domyślam się, że masz psychiczne opory przed jedzeniem większych porcji? 