Witam, chcę zacząć trenować sporty walki. Mieszkam w Olsztynie, jest tam pare klubów ale trzy mają największą renomę. Mam do wyboru Muay Thay , Boks , MMA. Dodam że ćwicze na siłowni 3 lata, zaraz będą głosy że siłownia i sw to dwa różne światy. Zgadzam się, ale przynajmniej siły troszke sobie zrobiłem, jeśli chodzi o doświawdczenie ze sztukami walki to trenowałem troche na worku, z kumplami którzy ćwiczyli w klubie kick boxingu. Ale uznaje że prawie nic nie umiem, nie ma się co oszukiwać trening pod okiem fachowca a trening samotny to wielka różnica...
Podsumowując, wiadomo że decyzja należy do mnie, wiadomo że powinienem podjąć ją zgodnie z tym jaki sport mi się najbardziej podoba. Jednak mam dylemat, gadałem z paroma osobami i radzili mi abym nie szedł na MMA kiedy jestem zielony zarówno w stójce jak i parterze, radzili żebym rok pochodził na boks albo bjj czy nawet judo(choć judo dla mnie to wyjątkowo głupi sport. nie ujmując tym co go trenują, każdy lubi co innego) a dopiero potem zapisał się na MMA i tam zaczął treningi. Co o tym myślicie? Może jakieś doświadczenia podobne mieliscie albo coś macie do dodania?
Podsumowując, wiadomo że decyzja należy do mnie, wiadomo że powinienem podjąć ją zgodnie z tym jaki sport mi się najbardziej podoba. Jednak mam dylemat, gadałem z paroma osobami i radzili mi abym nie szedł na MMA kiedy jestem zielony zarówno w stójce jak i parterze, radzili żebym rok pochodził na boks albo bjj czy nawet judo(choć judo dla mnie to wyjątkowo głupi sport. nie ujmując tym co go trenują, każdy lubi co innego) a dopiero potem zapisał się na MMA i tam zaczął treningi. Co o tym myślicie? Może jakieś doświadczenia podobne mieliscie albo coś macie do dodania?
Krzysztof Piekarz