Ellg nie kombinuj z takim obcinaniem jedzenia na zasadzie teraz 2 jajka potem jedno. To nie ma sensu. Oblicz swoje zapotrzebowanie kcal oraz na b/w/t, jedz tak przez jakiś czas żeby metabolizm się rozkręcił (teraz jesz mniej niż twoje podstawowe zapotrzebowanie, a nigdy nie powinno się tak mało jeść). Potem sobie utniesz dajmy na to 300 kcal i to najlepiej z węglowodanów (białko zostaw w spokoju). Zobaczysz (a mówię to z doświadczenia jako baba która nie jedna dietę przeszła), że nawet jak waga nie będzie spadała bardzo szybko to pięknie obwody i tym samym tłuszczyk spalisz.
Strasznie długie przerwy między posiłkami masz, nie możesz tego jakoś zmienić? (Jedzenie w pudełku nosić albo coś?). Po za tym coś mi się zdaje że mało tłuszczu w tej Twojej diecie (dobre tłuszcze wspomagają odchudzanie więc radzę się ich nie bać). Po za tym jeśli ostatni posiłek jest też potreningowym to dodałabym jakieś węglowodany jednak. Hm.. Albo jeszcze lepiej przesunęłabym ostatni na później a wcześniej dała jakieś białko i węglowodany o wysokim IG.
Strasznie długie przerwy między posiłkami masz, nie możesz tego jakoś zmienić? (Jedzenie w pudełku nosić albo coś?). Po za tym coś mi się zdaje że mało tłuszczu w tej Twojej diecie (dobre tłuszcze wspomagają odchudzanie więc radzę się ich nie bać). Po za tym jeśli ostatni posiłek jest też potreningowym to dodałabym jakieś węglowodany jednak. Hm.. Albo jeszcze lepiej przesunęłabym ostatni na później a wcześniej dała jakieś białko i węglowodany o wysokim IG.
Jeśli kobieta w nocy nie jęczy to w dzień warczy.