SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

No to teraz ja :-)

temat działu:

Trening dla początkujących

słowa kluczowe:

Ilość wyświetleń tematu: 5056

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 37 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 528
Jem to wszystko jest, bilans B:T:W 30:30:40 myślisz że jeszcze dodawac?
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 24786 Wiek 45 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 89719
Moja prywatna opinia jest taka, ze jesli nie pali sie (a sylwetka jest ladna, wiec nie) to spokojnie na wyzszej kalorycznosci mozna sobie zyc i cwiczyc. Z bardzo pobieznego zastasowania wzoru 24x59x0.9 wychodzi mi Twoj BMR okolo 1300 kcal. BMR! A jeszcze dochodzi do tego codzienna aktywnosc+ latanie za dzieckiem+ sport, wiec trzeba sobie porzadnie to policzyc (gdzies w odchudzaniu sa te formuly na aktywnosc, ja sie na tym nie znam, bo mi to niepotrzebne), ale tak na oko wychodzi mi 1.4x1300 dla Ciebie=okolo 1800 kcal na dobe.
Wazne, zeby jesc czysto. Troche mi ciezko zrozumiec, ze 1300 do duzo zarcia, ale ja czasem robie za mocne treningi i chce mi sie tak zrec, ze czyszcze lodowke w okolicach 2500 kcal (z tym, ze mam 183 wzrostu, wiec moge)
Lepiej podbic kcal zdrowymi weglami/tluszczem niz potem nagle uslyszec od organizmu 'dawaj zarcie!' i zaczac jesc syf.
Nie sugeruj sie LC, my tu ostatnio dywagujemy z Martucca na temat tego, ze kazdy powinien redukowac sie jedzac jak lubi (sa osoby, ktore preferuja wegle, inne tluszcze). Rozwaz rowniez czy konieczna jest u Ciebie redukcja (wg mnie nie) czy ujedrnienie+ poprawa wizualna niektorych czesci ciala. W tym drugim przypadku je sie duzo, zdrowo i zapyerdala na treningach.

The woman is wild, a she-cat tamed by the purr of a Jaguar

Oficjalnie certyfikowana przez Vitalie jako 'odrazajaca anorektyczka'

HCFC: But skim milk is low in saturated fat
Charles Poliquin: So is Napalm

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 37 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 528
Ja mam 168 wzrostu tkanki tłuszczowej, było za dużo 26 %, tym bardziej że była taka dziwna galaretowata (pozostałość po ciąży), Chciała bym jeszcze zrzuć 1 kg w ciągu 2 tygodni także podpije od jutra trochę z kcal na razie powolutku. Co do treningów to się nie opyerdalam, oj nie choć fakt jest taki że czas zakończyć FBW-y i skupić się na tym co dla mnie istotne. Już się nie mogę doczekać programu D.UPA 2010. Czuję że będzie ostro. Co do głodu po treningu to posiłek potreningowy przygotowuję przed ćwiczeniem bo później rzeczywiście bywa ciężko nie wrzucić jakiegoś śmiecia.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 37 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 528
Wklejem dzisiejszą michę:

Śniadanie:
Płatki owsiane
Jaja kurze całe
Białko jaja kurzego
Czarne jagody
Daktyle suszone

Lunch:
Łosoś świeży
Pomidor
Ogórek
Soja, kiełki

Przekąska:
Czarne jagody
Truskawki

Obiad:
Cielęcina, łopatka
Ryż biały
Cukinia
Oliwa z oliwek

Kolacja:
Ser twarogowy chudy

Zgodnie z zaleceniami dorzuciłam 130 kcal z tego ok 10 g to tłuszcze. W dzisiejszym dniu nie jest to widoczne tak bardzo no, ale jest 46 g tłuszczu.

Wrzuciłam też zapytanie na forum trenning dla początkujących, ponieważ zastanawiam się czy mogę zacząć juz treninng dzielony, trener z klubu powiedział że spoko i nawet wczoraj go rozpisaliśmy, ale chyba za szybko, pewnie zostanę zjechana no, ale cuż... podobno nie ma głupich pytań.

Wieczorem dokleję foty.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 37 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 528


Jak patrzę na te zdjęcia to się chyba nic nie zmieniło.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 37 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 528


bok
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 37 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 528


plecy, tu chyba jest postęp
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 37 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 528


...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 37 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 528
No tak myślałam efektów nie widać...
Przez ostatnie trzy dni myślałam, że nie wydole, byłam ciągle głodna, ból, ale dziś już jest ok. Wczoraj dałam czadu ok. 1700 kcal. Głownie przez dwie torille i kawałek ciasta drożdżowego. Trza sie było chłopem urodzić.
Dziś miałam iść z Małym na zajęcia aerobowe dla matek z dziećmi, ale okazało się, że odwołane . mało ludzi na siłowni było więc miła Pani z recepcji zaproponowała żebym poćwiczyła razem z nim, na siłowni. Także zrobiłam plecy i biceps, a Synek bawił się piłkami, oglądał sprzęty no i nawet próbował ćwiczyć. Wyciągnął z sali 0,5 kg hantelki i "jechał" razem z mamą. Był oszołomiony bo, do tej pory widział tylko rodziców ćwiczących. Ciągle powtarzał, "Mama Pam ćwicy!" co znaczy "Mamo Pan ćwiczy!" .
Wieczorkiem spinning. Może w końcu uda mi się zdobyć wydruk mojego treningu to wkleję do oceny.
Pogoda jakby lepsza. Może będzie można w końcu na rolkach pośmigać.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 37 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 528
Po czterech miesiąca nierównej walki ze swoim ciałem wracam na łono sfd co by pozyskać parę wskazówek. Co by nie mówić zawsze mi trudno słuchać rad bo jestem taka Zosia - samosia. Jak by podsumować moje zmagania to nie wiele mi się udało zbudować na mojej diecie 1300-1500 kcal, po za tym okres też się obraził i odszedł. Tak więc po raz kolejny skierowała moje kroki do dietetyka. w tej chwili pochłaniam ok 1900 kcal w pięciu posiłkach wygląda to mniej więcej tak:

Śniadanie I 7:00

chleb trzy małe kromki wędlina z indyka/ser/twaróg/omlet + warzywa
Śniadanie II 11:00
jogurt naturalny z płatkami owsianymi suszonymi owocami/chleb z wędlina/serem/twarożkiem granulowanym + warzywa

Przekąska 15:00

Owoc/sok/migdały

Obiad 18:00

Pieczony łosoś/kurczak/cielęcina/wołowina + ryż/kasza + warzywa

Trening

Kolacja 20:30

twaróg/mozarella/tuńczyk czasem jakiś chrupki chlebek warzywa suszone owoce jeśli mam ciśnienie na słodkie.

Efekty są przybyło mi sporo (przynajmniej ja tak uważam) mięśnia, ale i tyłka ku mojej rozpaczy. Mimo, że w obwodach nic się nie zadziało to znowu wróciła faza galarety. Wrócił też okres, więc być może to jakieś zaburzenia związane z hormonami. Dziś znowu idę do dietetyka chciałabym zmniejszyć ilość nabiału, wrócić do mięcha i przyciąć delikatnie węgle, po za tym trzeba przebudować to co jem przed i po treningu.
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Ocence PLAN, Cel: Masa

Następny temat

FBW do sprawdzenia

electro
Polecane artykuły