Ok. Sprawa ma się tak, że cóż. Jestem niska (156). Mam 16 i pół roku i od ponad dwóch lat nic nie urosłam :/.
Żeby było śmieszniej, genetycznie wychodzi, że powinnam być wysoka. Gdyż: Gdy się urodziłam miałam 55 cm (to dość sporo) i na siatce centylowej byłam powyżej średniej. Jednak z powodu astmy (czyli, choroby przewlekłej, która hamowała mój wzrost) teraz ledwo łapie się w tej siatce. Gdybym miała parę centymetrów mniej łapałabym się na leczenie, jednak niestety tak nie jest. No więc, teraz łapie się w normie, jednak za rok już z niej wypadnę a wtedy na leczenie już na bank będzie za późno. :(
Bardzo chciałabym jeszcze urosnąć, nie mówię, że dużo, ale nawet 5 cm mnie ratuje. Nie chcę być całe życie uważana za kurdupla bądź 6-klasistkę :/
I szlag mnie już trafia, jak słyszę, że małe jest piękne >:/
Żeby było śmieszniej, genetycznie wychodzi, że powinnam być wysoka. Gdyż: Gdy się urodziłam miałam 55 cm (to dość sporo) i na siatce centylowej byłam powyżej średniej. Jednak z powodu astmy (czyli, choroby przewlekłej, która hamowała mój wzrost) teraz ledwo łapie się w tej siatce. Gdybym miała parę centymetrów mniej łapałabym się na leczenie, jednak niestety tak nie jest. No więc, teraz łapie się w normie, jednak za rok już z niej wypadnę a wtedy na leczenie już na bank będzie za późno. :(
Bardzo chciałabym jeszcze urosnąć, nie mówię, że dużo, ale nawet 5 cm mnie ratuje. Nie chcę być całe życie uważana za kurdupla bądź 6-klasistkę :/
I szlag mnie już trafia, jak słyszę, że małe jest piękne >:/
Krzysztof Piekarz
gdzie ona cos takiego napisała, napisała ze nie chce byc kurduplem, a nie ze faceci za nia nie biegaja.
