Witam, ostatnio przeglądając forum zaciekawiła mnie pewna sprawa. Standardowe FBW to zazwyczaj 3 treningi o tej samej intensywności. Co myślicie o trochę innym podziale treningów, mam na myśli tutaj 2 cięższe treningi (bazujące na ćwiczeniach złożonych z większą ilością serii) i jeden lżejszy (opierający się głównie na maszynach i ćwiczeniach izolowanych powodujący jedynie lekkie "dobicie" mięśni po cięższym treningu oraz dopracowanie pominiętych części ciała. Wyglądało by to następująco:
Poniedziałek : CIĘŻKI TRENING
Środa: TRENING LEKKI
Piątak: CIĘŻKI TRENING
Teoretycznie podczas treningu w poniedziałek mięśnie zostały by dość mocno pobudzone, by po 2 dniach w środę doprowadzić do ich następnych mikrouszkodzeń po których odbudowały by się jeszcze większe, do trening piątkowego powinny się zregenerować, po czym znowu ciężki trening i weekend na regenerację.
Nie śmiejcie się jeśli moja teoria okaże się bezsensowna tylko proszę o wypowiedzi osób, które naprawdę mają jakieś pojęcie.
Jeżeli masz zamiar napisać coś w stylu :
- Po co kombinować, nie lepiej zwykłe FBW ?
A nie masz czym poprzeć swojej wypowiedzi to odpuść Sobie i nie spamuj
Z góry dziękuje
Poniedziałek : CIĘŻKI TRENING
Środa: TRENING LEKKI
Piątak: CIĘŻKI TRENING
Teoretycznie podczas treningu w poniedziałek mięśnie zostały by dość mocno pobudzone, by po 2 dniach w środę doprowadzić do ich następnych mikrouszkodzeń po których odbudowały by się jeszcze większe, do trening piątkowego powinny się zregenerować, po czym znowu ciężki trening i weekend na regenerację.
Nie śmiejcie się jeśli moja teoria okaże się bezsensowna tylko proszę o wypowiedzi osób, które naprawdę mają jakieś pojęcie.
Jeżeli masz zamiar napisać coś w stylu :
- Po co kombinować, nie lepiej zwykłe FBW ?
A nie masz czym poprzeć swojej wypowiedzi to odpuść Sobie i nie spamuj
Z góry dziękuje

"Dbajcie o siebie i innych"
Krzysztof Piekarz