Ja nie mowie, ze doktor R jest zlym lekarzem wrecz odwrotnie. Lecz chodzi mi o jego zachowania w stosunku do pacjentow i do PACJENTOW, niech to Was nie zmyli dobrze napisalem.
Dlaczego nie pojdziesz na "lutycka" sprobowac? Na lutyckiej ma naprawde swietnych fachowcow. Sam ich dobieral. To, ze on Cie nie operuje nie znaczy, ze zrobia Ci gorzej. Ja jestem zadowolony w 100%. Kolejki nie sa strasznie dlugie jak w innych szpitalach. Operacje masz na NFZ, nawet biochwlanialne mozna dostac na sluzbe zdrowia. Jest mozliwosc nawet na LARS'a..
Decyzja nalezy do Ciebie :)
Dlaczego nie pojdziesz na "lutycka" sprobowac? Na lutyckiej ma naprawde swietnych fachowcow. Sam ich dobieral. To, ze on Cie nie operuje nie znaczy, ze zrobia Ci gorzej. Ja jestem zadowolony w 100%. Kolejki nie sa strasznie dlugie jak w innych szpitalach. Operacje masz na NFZ, nawet biochwlanialne mozna dostac na sluzbe zdrowia. Jest mozliwosc nawet na LARS'a..
Decyzja nalezy do Ciebie :)
Memento mori..
. Nie wspomnę, ze na każdą prywatną wizyte czekało się 3-5 godzin, trzeba było chodzić z grubą książka i kanapkami. Na pytania odpowiadał monosylabami z wyrazem twarzy pt.: "odwal się".
Ale dotarlem w koncu do Lutyckiej :)