Temat jest o okładce, to piszę o okładce. Nie podoba mi się facet, bo wygląda po prostu obleśnie, toteż taką opinię swoją wyraziłem.
Jeśli chodzi o treści to dla mnie jest za dużo dopingu, bo mnie to po prostu nie interesuje, ale pozostałe artykuły czytam z ciekawością, i nie tylko ja. Najlepiej świadczy o tym fakt, że to pismo podbiera mi czasem 60-letni
teść, który nie jest entuzjastą kulturystyki, ale lubi nowinki zdrowotne i zdrowo się odżywiać. Szanuję MD i uważam, że jest najlepszym periodykiem tego typu na polskim rynku co nie znaczy, że podoba mi się od początku do końca.
Ogólnie stylistyka MD jest taka a nie inna ze względu na główne grupy docelowe. Jest to czasopismo dla wszystkich, ale jest pewien pion odbiorców, do których np. tego typu okładki trafiają bardzo dobrze. Żeby nie prowokować dyskusji, nie wymienię tych grup, każdy powinien się domyślić, o kogo chodzi.
Do mnie akurat ta jedna okładka nie trafia. Widocznie jestem pussicatem. Możesz tak sobie myśleć, nie przeszkadza mi to.
