Mam jeszcze jedno pytanko.
Gdy trenowałem A6W to były zakwasy na drugi dzień przez kilka pierwszych dni. Gdy trenowałem codziennie brzuszki to też trochę były ale po jakimś czasie już nie bolało na następny dzień.
Prz ABS II nie miałem jeszcze ani razu zakwasów. Chociaż podczas treningu bolą mięśnie, szczególnie w końcowej fazie.
I tu moje pytanie: czy mój organizm już się przyzwyczaił do wysiłku czy coś źle robię?
Trenuje już 2 tygodnie + plus 10dni A6W i kilka dni 200 brzuszków. Efekty jak na razie mierne. Wy też tak mieliście?
Gdy trenowałem A6W to były zakwasy na drugi dzień przez kilka pierwszych dni. Gdy trenowałem codziennie brzuszki to też trochę były ale po jakimś czasie już nie bolało na następny dzień.
Prz ABS II nie miałem jeszcze ani razu zakwasów. Chociaż podczas treningu bolą mięśnie, szczególnie w końcowej fazie.
I tu moje pytanie: czy mój organizm już się przyzwyczaił do wysiłku czy coś źle robię?
Trenuje już 2 tygodnie + plus 10dni A6W i kilka dni 200 brzuszków. Efekty jak na razie mierne. Wy też tak mieliście?
