Dzejno, mój shihan się Andrzej Bober nazywa ;]
OloKK, z początku bieg po sali, shihan liczy do 20 i przy każdej liczbie po 10 pompek (co daje ich 200). Często lubi się pomylić i się cofnąć
Potem tak samo ale po 20 brzuszków. Następnie znów to samo, ale po 10 nakrywek.
Dopiero później zaczynamy trening. Często luźne "klepanko" z partnerem.
Nasŧępnie Ippon-kumite, po czym zaczynamy kumite, ale tylko z kilkoma wybranymi ruchami.
Czasem zdarzy się parę ćwiczeń w systemie każdy z każdym przechodząc w bok itp.
Pod koniec bywa kata i to tyle ;]
Najgorsza jest ta rozgrzewka :P
W czerwcu jadę z shahinem na obóz do Dziwnówka więc będzie ciężko (16 dni, 3h dziennie treningu na hali + 2h w terenie) ;P