Witam. Mam 18 lat, 164 wzrostu i ważę 51kg. Ostatnio przeszłam całą dietę kopenhaską. Przy niej schudłam 4kg. Od 3 dni staram się jeść tak aby nie przekroczyć 1000kcal, ponieważ nie chcę wrócić do poprzedniej wagi i nie marzy mi się efekt jojo. Nie jestem pewna czy wszystko to co robię jest w porządku, dlatego tutaj piszę. Dodam że nie chcę więcej chudnać z kg, ale zrzucić tłuszczyk na wewnętrznej stronie ud.
Mój każdy dzień wygląda mniej więcej tak:
-śniadanie godzina 6:30: płatki owsiane (nesvita- 190kcal)+ 2 suszone śliwki, kilka suszonych żurawin.
-2 śniadanie, godz 9:00 : małe jabłko
-3 śniadanie, godz 12:30 (bo nie dam rady o tej godzinie zjeść obiadu) 1 wafelek fitness - 100 kcal
- obiad, godz 15:30- dużo warzyw + ryż/kasza lub zupa jakaś warzywna
-kolacja, godz 18:00 - sałatka warzywna/ serek wiejski/jogurt bez cukru + 2 kromki pieczywa chrupkiego
- godzina 20:00 - ćwiczę 30 min (10min rozgrzewka, 10min ćwiczenia na uda, 10min hula hop)
Do tego piję mnóstwo zielonej herbaty i wody.
Zastanawia mnie czy te ćwiczenia o tej godzinie coś daja? Bo to jest jedyna mozliwa godzina kiedy mam czas dla siebie.
Poradzcie mi czy robię dobrze, czy źle. Z gry pozdrawiam.
Mój każdy dzień wygląda mniej więcej tak:
-śniadanie godzina 6:30: płatki owsiane (nesvita- 190kcal)+ 2 suszone śliwki, kilka suszonych żurawin.
-2 śniadanie, godz 9:00 : małe jabłko
-3 śniadanie, godz 12:30 (bo nie dam rady o tej godzinie zjeść obiadu) 1 wafelek fitness - 100 kcal
- obiad, godz 15:30- dużo warzyw + ryż/kasza lub zupa jakaś warzywna
-kolacja, godz 18:00 - sałatka warzywna/ serek wiejski/jogurt bez cukru + 2 kromki pieczywa chrupkiego
- godzina 20:00 - ćwiczę 30 min (10min rozgrzewka, 10min ćwiczenia na uda, 10min hula hop)
Do tego piję mnóstwo zielonej herbaty i wody.
Zastanawia mnie czy te ćwiczenia o tej godzinie coś daja? Bo to jest jedyna mozliwa godzina kiedy mam czas dla siebie.
Poradzcie mi czy robię dobrze, czy źle. Z gry pozdrawiam.
Krzysztof Piekarz
