Dzięki Hubert, bardzo cenne i treściwe rady. Nie chce zapeszać że rozumiem już wszystko
ale już na pewno sporo.
Kiedyś stosowałem przechwyt przy tym rodzaju MC który właśnie robisz, jak będą kłopoty z uchwytem to myślę że warto wypróbować przy RDL.
Pytasz gdzie jest granica? moje pierwsze potknięcie to 230 kg, dopiero teraz mam problem żeby iśc wyżej z ciężarem. Co nie znaczy że nie pójdę
I to jest idealna odpowiedź. Bo rozumiem że granica istnieje ale to nie znaczy że trzeba się jej bać. Wręcz przeciwnie - dobić się do niej i pokonać
ale już na pewno sporo.
Kiedyś stosowałem przechwyt przy tym rodzaju MC który właśnie robisz, jak będą kłopoty z uchwytem to myślę że warto wypróbować przy RDL.
Pytasz gdzie jest granica? moje pierwsze potknięcie to 230 kg, dopiero teraz mam problem żeby iśc wyżej z ciężarem. Co nie znaczy że nie pójdę
I to jest idealna odpowiedź. Bo rozumiem że granica istnieje ale to nie znaczy że trzeba się jej bać. Wręcz przeciwnie - dobić się do niej i pokonać

? Przy ataku na 45 kg w połowie ruchu rozłożył się jak guma. Cały mój sprzęt jest z Marbo i nie narzekam ale modlitewników od dziś nie polecam.