Jakim sposobem z zarodków rozwijają się formy typowe dla odpowiednich gatunków? Dlaczego liście wierzby, róży i palmy wyglądają właśnie tak, a nie inaczej? A dlaczego kwiaty przybierają tyle różnych kształtów? Pytania te należą do dziedziny nauki zwanej morfogenezą - nazwa stanowi zbitkę greckich wyrazów morpho (forma) i genesis (stawanie się). Biologia nie zna jeszcze na nie odpowiedzi.
Zbytnim uproszczeniem byłoby sprowadzać wszystko do instrukcji zaprogramowanej w genach. Przecież wszystkie komórki organizmu mają taki sam genotyp, a jednak przyjmują różne kształty. Mowiac kolokwialnie Twoje DNA w bicepsie jest takie samo jak Twoje DNA w dupie. Jedne geny są odpowiedzialne za sekwencję aminokwasów w białkach, inne kontrolują proces ich syntezy, ale nie ma to wpływu na formę. Przykładowo nasze ręce i nogi z punktu widzenia chemii są identyczne, ale różnią się budową, choć ich zmielona tkanka poddana analizie biochemicznej byłaby nie do rozróżnienia. Najwidoczniej kod decydujący o kształcie nie ma nic wspólnego z genami ani białkami.
To tak, jak różne budynki na jednej ulicy mogą być zbudowane z identycznych materiałów, ale każdy ma inny kształt. Po ich zburzeniu dałoby się z nich wyekstrahować chemicznie czyste cegły, beton i drewno budulcowe, ale tym, co je różniło, nie był budulec, lecz plan architektoniczny, którego nie ujawni chemiczna analiza.
Biolodzy badający stadia rozwojowe roślin i zwierząt od dawna mieli z tym problem. Od lat dwudziestych XX w. zaczęła się upowszechniać teoria głosząca, że na proces rozwoju organizmów mają wpływ pola morfogenetyczne - coś w rodzaju niewidzialnych schematów konstrukcyjnych. Nie wykreślił ich jednak żaden architekt, podobnie jak programu genetycznego nie opracował programista komputerowy. Są one raczej strefami wpływów, odpowiednikiem pól magnetycznych i innych pól istniejących w naturze.
Jedzac zywe, dostarczamy poza cennymi mikro i makroskladnikami, zywymi enzymami - na ktore temperatura i przetwarzanie maja dosc istotny wplyw - takze bioinformacje. Mozna przyjrzec sie tradycyjnej diecie japonskiej, gdzie jest znacznie wiecej surowizny i nieprzetworzonych skladnikow i porownac ja do diety francuskiej, a pozniej statystyki zdrowia i osiagniec narodow w czasie.
Oczywiscie to tylko czesciowo teoria, ale jednak cos w tym jest..
Zbytnim uproszczeniem byłoby sprowadzać wszystko do instrukcji zaprogramowanej w genach. Przecież wszystkie komórki organizmu mają taki sam genotyp, a jednak przyjmują różne kształty. Mowiac kolokwialnie Twoje DNA w bicepsie jest takie samo jak Twoje DNA w dupie. Jedne geny są odpowiedzialne za sekwencję aminokwasów w białkach, inne kontrolują proces ich syntezy, ale nie ma to wpływu na formę. Przykładowo nasze ręce i nogi z punktu widzenia chemii są identyczne, ale różnią się budową, choć ich zmielona tkanka poddana analizie biochemicznej byłaby nie do rozróżnienia. Najwidoczniej kod decydujący o kształcie nie ma nic wspólnego z genami ani białkami.
To tak, jak różne budynki na jednej ulicy mogą być zbudowane z identycznych materiałów, ale każdy ma inny kształt. Po ich zburzeniu dałoby się z nich wyekstrahować chemicznie czyste cegły, beton i drewno budulcowe, ale tym, co je różniło, nie był budulec, lecz plan architektoniczny, którego nie ujawni chemiczna analiza.
Biolodzy badający stadia rozwojowe roślin i zwierząt od dawna mieli z tym problem. Od lat dwudziestych XX w. zaczęła się upowszechniać teoria głosząca, że na proces rozwoju organizmów mają wpływ pola morfogenetyczne - coś w rodzaju niewidzialnych schematów konstrukcyjnych. Nie wykreślił ich jednak żaden architekt, podobnie jak programu genetycznego nie opracował programista komputerowy. Są one raczej strefami wpływów, odpowiednikiem pól magnetycznych i innych pól istniejących w naturze.
Jedzac zywe, dostarczamy poza cennymi mikro i makroskladnikami, zywymi enzymami - na ktore temperatura i przetwarzanie maja dosc istotny wplyw - takze bioinformacje. Mozna przyjrzec sie tradycyjnej diecie japonskiej, gdzie jest znacznie wiecej surowizny i nieprzetworzonych skladnikow i porownac ja do diety francuskiej, a pozniej statystyki zdrowia i osiagniec narodow w czasie.
Oczywiscie to tylko czesciowo teoria, ale jednak cos w tym jest..