Z góry przepraszam jeśli piszę w złym miejscu jak widac to moja pierwsza wypowiedż. Wiec troche opowiem o sobie zeby było łatwiej wam. Mianowicie: Jeszcze 6miesiecy temu przy wzroscie 176 mażyłem 83 kg. Sam tłuszcz. Moje ksywki (klocek, beczkowóz, pancernik nawet:P) 6 misiecy temu wyjechałem do Anglii. Trafiłem do domu tzw. Koksów. Namawiali mnie na to i tamto zebym wzią(jakos kucie w pupe nie w moim stylu było :P) jednak zaczołem cwiczyc. Nie jadłem słodyczy, unikałem makaronów, chleba. Cwiczyłem 5 razy w tygodniu. Po 3 miesiącach schudłem do 74 kg. Jestem dumny z siebie. ;D Wróciłem do Polski. Wszystko zmierza w dobrym kierunku.Mięśnie są. Skonczyłem A6W Spaliłem troche tłuszczu pojawił się zarys ABS-u. Przejdzmy do konkretów. Cwiczę na siłowni 3 razy w tygodniu + 2 razy w tyg bieganie 30 min i raz w tyg basen. Robie ćwiczenia ABSII. Mam pytanie. Czy kupować jakiś spalacz do tego? Mogę kupić Jabłczan Kreatyny? zeby mięsnie które mam nie spadły za bardzo podczas ujemnego bilansu kcal? chodzi mi o to czy po nim nie przytyję9 nie chce się zalac) Wiecie mam uraz do tego, zbyt duzo się namęczyłem, zeby schudnąc, zeby teraz to poszło na marne. Nie pisze wachowo niestety wybaczcie mam nadzieję, ze zrozumieliście:) ( mam nadzieję, ze ktoś to przeczyta, bo nie wiem kogo się poradzic:)
z Góry dzięki :)
z Góry dzięki :)
Krzysztof Piekarz
