właśnie tak mi się wydaje, że jest przegięcie tych cco krytykują aspartam, bo według nich ten związek rozpada się na 3 części i każda z nich ma być szkodliwa (jedna z nich to alkohol metylowy - który jest w minimalnych dawkach także w owocach i też tradycyjnym etylowym
tak więc z tą szkodliwośćią aspartamu okazuje się że to zagrywka konkurencji (jest jeszcze 3 związek ale to zdaje się też jakiś aminokwas :) czyli wygląda na to że można brać to co ma słodzik aspartam.
ale jak szukałem trochę informacji o kwasie glutaminowym to jego szkodliwość (nadmiar) jest bardziej potwierdzona.
gdzieś czytałem że człowiek sam wytwarza glutaminę i kwas aspraraginowy w potrzebnej mu ilości. w sumie to można się zastanowić czy nie ograniczyć suplemetów z tymi składnikami.
z tymi jajkami że natura nie lubi wyjadaczy piskląt to całkiem możliwe

w sumie przeżyły te ptaki których za bardzo nie wyjadano, a zwierzęta wiedzą instyntktownie co im szkodzi. akurat w jajkach jest dużo tych dwóch kwasó - najwięcej, ale to pół żaretm oczywiście jakby nie było widać
a na serio może ktoś zna gdzie są taabelki z robiciem pokarmów na
aminokwasy, dls głównych produktów białkowych mięso wołowe, wieprzowina, kura, indyk, itp ???