wkurzyłeś kolege moderatora:)
Spróbuję naświetlić troche sprawe, co by uratować Cię przed banem

Robienie masy (zarowno miesnia, jak i tłuszczu przy okazji) wiąże się z dodatnim bilansem kalorycznym - czyli musisz jesc wiecej niz "trzeba". Jesli chcesz radukować (tłuszcz, ale niestety - przy okazji rownież mięśnie) - musisz mieć
ujemny bilans kaloryczny, czyli jesc mniej niz organizm potrzebuje.
Cała rzecz dobrej sylwetki to - budowanie masy tak zeby nabrac mozliwie mało tłuszczu oraz redukowanie tak, by spalić minimum mięśnia. W tym wszystkim wazna jest dieta - wlasnie odpowiednio dobrane produkty pozwalają osiągać takie wyniki. Jest to w teorii bardzo proste - w realizacji naprawdę trudne. Nie można nastawiać się na super szybkie wyniki, trzeba dać sobie czas na poznanie własnego ciała i potrzeb. Ja zabrałem sie za diety i spodziewalem się od razu ekstra przyrostow mięśni i super utrat tłuszczu, w zaleznosci od cyklu. Niestety sprawa jest trudna. Robiłem "mase" przez niecałe 3 miechy, przybylo mi ze 2,5 kg i czuje ze niezle sie podlalem tluszczem. Teraz czas na redukcje.
Kiedy bedziesz miał fajną klate? o ile masz tam jakies mięśnie, to zależy od tego w jakim stanie jestes teraz i na ile będzesz przestrzegał diety oraz reżimu treningowego. Powiem szczerze - z moich krótkich doświadczen wynika, że łatwiej jest redukować niż robić dobrą mase...

Takze uszy do gory, naraze łatwiejsze zadanie przed tobą:DDD