pierdoły.
Metodyka nauczania w
bjj jest taka:
- pokazanie techniki
- nauka techniki
- sparing zadaniowy z wykorzystaniem w/w techniki
- sparing dowolny
I wszystko na jednym treningu.
Można się niby uczyć jakiejś formy i dumać przez 30 lat nad jej interpretacją, ale po co? Zamiast dumać nad interpretacją starasz się wykonać daną technikę w walce. Nie będzie Ci wychodziła dopoki nie zrobisz jej poprawnie. Bezsilność jaką czujesz gdy po raz 30 zakładasz balachę, a przeciwnik ucieka, oraz smak triumfu gdy w końcu się uda dają więcej efektu w procesie nauki niż dowolnie długie interpretowanie na sucho.
Dodatkowo ludzie różnią się gabarytami, siłą, szybkością i prawie nie ma możliwości, aby dwóch zawodników dochodziło do techniki i wykonywało ją w sposób idealnie identyczny.
Po kiego wała 30 lat poznawać interpretację jakiejś formy, która idealnie pasowała temu kto ją wymyślał, ale nie pasuje aż tak dobrze do mnie?
BJJ jest o tyle fajnym sportem, że nie definiuje się poprzez kanonicznie wykonywanie technik, ale poprzez cele i wiodącą do celu taktykę. Celem jest pokonanie przeciwnika, taktyką sprowadzenie na ziemię i założenie dźwigni bądź duszenia. Techniki są dowolne.