Ja przy wadze 102kg też biegałem i stawy mi siadały. No niestety, trzeba się z tym pogodzić. Ale tylko na jakiś czas. Później będzie dobrze 

Ilość wyświetleń tematu: 43879

ciekawe 
"Największym twoim wrogiem jesteś ty sam, na treningu walczysz z samym sobą
i jeżeli na każdym treningu dajesz z siebie 110% to wygrałeś"
, kupiłam maść na te stawy (poczułam się jak staruszka) może będzie lepiej 
"Największym twoim wrogiem jesteś ty sam, na treningu walczysz z samym sobą
i jeżeli na każdym treningu dajesz z siebie 110% to wygrałeś"
bo czy to dieta jak noszę dwie wałówki, a gdzie ten listek sałaty i szklanka wody na obiad

Ja też taka najedzona chodzę ufff ;p u mnie dziwią się tylko, że jakieś rolmopsy w pojemnikach noszę
"Największym twoim wrogiem jesteś ty sam, na treningu walczysz z samym sobą
i jeżeli na każdym treningu dajesz z siebie 110% to wygrałeś"
Np. i wiele innych
narazie odważyłam się tylko na to hehe
reszta będzie jak trochę się zredukuję
ta pięść to miało tak groźnie wyglądać, a wy mi tu o jakimś striptizie
"Największym twoim wrogiem jesteś ty sam, na treningu walczysz z samym sobą
i jeżeli na każdym treningu dajesz z siebie 110% to wygrałeś"
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły